Zamów Noni

Polecamy

calivita

Reklama

Astma

Astma

Nic w życiu nie dzieje się bez powodu

“Długie leczenie za pomocą medycyny konwencjonalnej (niestety, bez efektu) zetknęły mnie z CVI. I to właśnie  pomogło mi wyleczyć mojego syna. Patryk ma obecnie 6 lat. Problemy zdrowotne zaczęły się, gdy skończył 6 miesięcy. Okres jesienno-zimowo-wiosenny, czyli od września do maja, co roku wyglądał tak samo. Zaczynało się od kataru. Już wtedy wiedziałam, jak będzie wyglądała kolejna noc. Około pierwszej dziecko zaczynało się budzić. Wsiadaliśmy w samochód i do szpitala. Kiedy zakupiłam nebulizator do inhalacji, ratowałam go sama w domu. Następnie pojawiał się kaszel, zapalenie oskrzeli, a potem zapalenie ucha i oczywiście antybiotyki-średnio 4 razy w roku. Choroba ustępowała, ale powracała po tygodniu, dwóch. Wytchnienie dawały tylko miesiące wakacyjne. Trafiliśmy do alergologa, który rozpoznał nieatopową astmę oskrzelową. Zaczęło się lekami wziewnymi jako zalecenie stałe.

Kolejnym problemem były uciążliwe zaparcia, na które dziecko cierpiało “od zawsze”. Nie mogłam sobie z nimi poradzić. Zrobiłam badanie kału, ponieważ Patryk strasznie zgrzytał zębami. Wynik: glista ludzka. Mnóstwo leków, ogromne wydatki i ciągłe wizyty u lekarzy. W październiku 2004r. historia się powtórzyła. Dziecko wzięło dwa antybiotyki pod rząd, nie przyniosło to żadnego efektu. Z każdym dniem było coraz gorzej. Synek miał zatkany nosek, oddychał tylko ustami, słabo słyszał, stale kasłał. Stwierdzono powiększony trzeci migdał i płyn w uszach. Otrzymaliśmy skierowanie do szpitala w celu usunięcia migdałka i założenia drenów do uszu. Źle wypadło również badania płuc zrobione przez alergologa. Byłam przerażona! Pomyślałam, że tak dalej nie da się żyć. Muszę coś z tym zrobić.

Od stycznia 2005r. zaczęłam podawać dziecku następujące preparaty: AC-Zymes, Garlic Caps, C Plus, Bee Power, Chelated Zinc oraz Spirulina Max. W lutym Patryk wziął jeszcze Bactrim, by wyleczyć zapalenie oskrzeli. Nosek w dalszym ciągu był zatkany, zdecydowałam się podawać ParaProteX, aby oczyścić organizm z pasożytów. Po dwóch tygodniach z zatok zaczęły schodzić niewyobrażalne ilości śluzu. Trwało to około miesiąca. Z płynem w uszach poradziłam sobie za pomocą zabiegów wysuszających. W kwietniu ustąpiły wszystkie objawy – zatkany nos, kaszel, dziecko całkowicie odzyskało słuch. Nie muszę już podawać leków zaleconych przez alergologa.

Gdy zaczyna się infekcja, podaję synowi duże ilości czosnku w postaci preparatu Garlic Caps oraz naturalną witaminę C czyli C Plus lub C 500. To naprawdę działa!!!
Przez trzy miesiące podawałam Patrykowi również Polinesian Noni. Ustąpiły uciążliwe zaparcia. Badanie płuc przeprowadzone pod koniec lipca, ku zdziwieniu alergologa, wypadło bardzo dobrze.
Kilka dni temu zaczęłam podawać synowi Ocean 21. Wiem też, że pewne suplementy, niezbędne do uzupełnienia diety, będzie otrzymywał przez cały czas. Chcę mu wpoić tę zasadę na całe życie.”

Wioletta Wasińska (Płońsk)


6-letni chłopczyk. We wczesnym dzieciństwie bardzo chorował i często stosowano antybiotyki. Matka skarżyła się, że już od roku nie śpi i zwolniła się z pracy. Dziecko dusiło się w nocy i musiała podawać sterydy w aerozolu w celu przerwania napadu astmy. Do tego dochodziły częste bóle zębów. Analiza żywej kropli krwi wykazała grzybicę.

Zastosowano suplementy wspomagające organizm:
AC-Zymes 2 razy dziennie po 3 kapsułki,
ZenThonic 4 łyżeczki na czczo,
Garlic Caps with Extra Parsley 2 razy dziennie po 1 kapsułce,
ParaProteX w dawce narastającej, według ulotki.

Dziecko po dwóch tygodniach kuracji przespało całą noc, bez konieczności stosowania sterydu w aerozolu. Na kolejnych wizytach wyleczyliśmy zęby. Ból i napady duszności pojawiały się coraz rzadziej. Matka wróciła do pracy i ich życie pomału wróciło do normy.
Źródło, CaliNews – wrzesień 2006


U mojego syna, po kilku infekcjach wirusowych, wykryto astmę oskrzelową. Zrobiono zdjęcie płuc, a w przychodni lekarskiej poddano go terapii oddechowej. Okazało się, że syn jest uczulony na kurz, grzyby pleśniowe, a w Kalifornii, gdzie mieszkamy, w każdym domu jest tego pełno. Zaczęłam mu podawać Polinesian Noni co godzinę, przez osiem godzin. Następnego dnia zażywał go co dwie godziny, łącznie dwie uncje (60 ml). Drugiego dnia oddychał znacznie lżej, czuł się o wiele lepiej. Kontynuowaliśmy kurację, trzy razy dziennie jedną uncję (30 ml), a wyniki po paru dniach były rzeczywiście spektakularne. Mój syn przez całe lato nie miał żadnych objawów alergicznych, aż do powrotu do szkoły, kiedy znów zaczęło mu ciec z nosa, miał obrzęknięte i zaczerwienione oczy. Dlatego powrócił do stosowania soku z Noni w ilości 1 uncji (30 ml), który wypija zaraz po przebudzeniu. W dość krótkim czasie dolegliwości minęły. Obecnie, kiedy czuje, że jest przeziębiony, zwiększa tylko dawkę aż do ustąpienia objawów. Mój syn ma piętnaście lat, jest typowym nastolatkiem, zjada różne rzeczy bez zastanowienia, jednak dodatkowa dawka noni pozwala mu zachować zdrowie.

Nancie J.Fleming, CaliNews nr 11, wrzesień 2003


Nareszcie wolna

Choruję na astmę oskrzelową od 1994 r. Mam 35 lat. Moja choroba bardzo mi dokucza, biorę dwie dawki sterydów, po których rzecz normalna tyję, a moja twarz wygląda jak “księżyc w pełni”. Jestem pod stałą opieką kliniki alergologicznej. W jednym roku przebywałam aż 13 razy w szpitalu z powodu  ataków astmy.

Duszność  dusznością, raz się nasila raz się zmniejsza, w czasie przeziębienia nasila się okrutnie. Najdokuczliwszym moim problemem jest jednak ohydny, wstrętny kaszel, który kiedyś myślałam, że mnie po prostu wykończy. Nie mogłam spać, jeść, stać w kolejce, aby zrobić najzwyklejsze w świecie zakupy, bo on – kaszel wszędzie mi  towarzyszył.   Najgorsze było to, że ludzie mnie pytali na przykład: “Ale się Pani przeziębiła i to w środku lata?”, a ja nawet normalnie nie  mogłam  odpowiedzieć, bo dławił mnie męczący kaszel.

Lekarze rozkładali ręce i mówili,  że to jest inna odmiana astmy, uciążliwa do leczenia. Sama kupowałam każdy lek od kaszlu, jak tylko usłyszałam, że pomoże, ale bez skutku. Chodziłam i jeździłam po różnych zielarzach, bioenergoterapeutach, irydologach, jeździłam do sanatorium. Kaszel, który czasami ustępował nasilał się z podwójnym skutkiem.

Proszę mi wierzyć, popadłam w straszną depresję, nie chciało mi się żyć, zazdrościłam innym ludziom życia bez kaszlu. Pomimo różnych lekarstw, inhalatorów, testów alergicznych i odczulaczy na które moja rodzina traciła duże pieniądze, miałam ten wstrętny kaszel nadal. Unikałam ludzi, rodziny, kontaktów z koleżankami, kolegami, posługując się wykrętami (najczęstszy: “bo jestem chora”, był akurat prawdą!).

Ileż razy słyszałam to zdanie: Bożena jak zwykle chora A ja po prostu prawdziwie się bałam kaszlu, a po nim duszności. Idąc na kontrole do lekarza mówiłam do znudzenia o kaszlu, aż później ze łzami w oczach mówiłam, “że jak umrę, to pokrywa od trumny będzie skakała od mojego kaszlu”. Proszę sobie wyobrazić moje psychiczne załamanie. W 1997 r. byłam u pana Zbyszka Nowaka. Po seansie czułam się dobrze, ale tylko przez dwa tygodnie, aż do chwili przeziębienia.

W 1998 w czerwcu spotkałam koleżankę mojej mamy, która od roku należała do sieci Califomia Fitness (wyleczyła sobie reumatyzm) Poradziła mi i zamówiła w CF produkty: Ginkgo Power (Miłorząb japoński) i Spirulinę Max, które regularnie zażywałam. Po trzech tygodniach zażywania mój okropny kaszel znikł do dnia dzisiejszego, HURA !!! Po prostu chce mi się ŻYĆ! ŻYĆ! Dziękuję bardzo Californii Fitness za sprowadzenie produktów CF do Polski. Szkoda, że nie ma salonu handlowego w Lublinie. Całuję wszystkich działaczy CF i życzę wielu nowych członków sieci. Aha. Sama też należę.

Bożena Pasierbiewicz Lublin


Z mojej praktyki lekarskiej

W mojej praktyce lekarskiej zawsze nurtowała mnie myśl, żeby ograniczyć ilość stosowanych u pacjentów antybiotyków. Od czasu, kiedy zaczęłam polecać suplementy CVI w celach profilaktycznych, zauważyłam, że zdecydowanie zmniejszyła się ilość wypisywanych przeze mnie recept na antybiotyki.
Chciałabym podzielić się z Państwem moimi doświadczeniami, jakie uzyskałam stosując w ostatnim czasie płynny produkt o nazwie ZenThonic. Wykazuje on bardzo silne działanie antyoksydacyjne, które w połączeniu z innymi produktami przynosi wiele korzyści.

Młoda 32-letnia kobieta straciła 80% uzębienia. Ból i stany zapalne uniemożliwiały jej spożywanie pokarmów, miała anemię. Marzyła o odzyskaniu uśmiechu i pójściu do pracy, ale nie było mowy o protezie bez dotyku. Zaleciłam 6 łyżek preparatu ZenThonic między posiłkami, Super CoQ10 Plus 2 razy dziennie 2 kapsułki po posiłku. Po tygodniu kuracji zmniejszył się ból i stan zapalny, można było przystąpić do zaplanowanej pracy. Po miesiącu pacjentka z “nowym” uśmiechem podpisała umowę o pracę.

Innym przykładem jest Pan w wieku 54 lat, który mimo sanacji jamy ustnej, cierpiał na przykry zapach z ust i stale nawracające opryszczki. Nie pomagały płyny do płukania jamy ustnej, częste mycie zębów i guma do żucia. Zastosowałam ZenThonic w dawce 6 łyżek między posiłkami i Chelated Zinc 2 razy dziennie do ssania po jednej tabletce, AC-Zymes 2 razy dziennie po dwie kapsułki rano i wieczorem na czczo. Problem ustał po miesiącu kuracji. Zaleciłam kontynuowanie stosowania produktu AC-Zymes do 6 miesięcy.

Następnym przykładem jest 6-letni chłopczyk. We wczesnym dzieciństwie bardzo chorował i często stosowano antybiotyki. Matka skarżyła się, że już od roku nie śpi i zwolniła się z pracy. Dziecko dusiło się w nocy i musiała podawać sterydy w aerozolu w celu przerwania napadu astmy. Do tego dochodziły częste bóle zębów. Analiza żywej kropli krwi wykazała grzybicę. Zastosowano kurację przeciwgrzybiczną: AC-Zymes 2 razy dziennie po 3 kapsułki, ZenThonic cztery łyżki na czczo, Garlic Caps with Extra Parsley 2 razy dziennie po 1 kapsułce, ParaProteX w dawce narastającej, według ulotki. Dziecko po dwóch tygodniach kuracji przespało całą noc, bez konieczności stosowania sterydu w aerozolu. Na kolejnych wizytach wyleczyliśmy zęby. Ból i napady duszności pojawiały się coraz rzadziej. Matka wróciła do pracy i ich życie pomału wróciło do normy. Takie przykłady mogłabym jeszcze mnożyć.
Dzięki współpracy z CaliVita® International, na licznych wykładach i kursach zdobyłam wiedzę z dziedziny profilaktyki zdrowia.

Od 6 lat w mojej pracy bazuję na zaletach produktów CaliVita  nawet nie zauważyłam, kiedy idea profilaktyki stała się tak dużym przedsięwzięciem, że uzyskałam tytuł Menedżera Trzypalmowego.

Pozdrawiam,
Lek. Teresa Zwierzyńska, źródło: CaliNews


Z Mojej praktyki lekarskiej

Nazywam się Maria Odegbaro. Dyplom lekarza zdobyłam na Uniwersytecie Miejskim Nowego Jorku. Właśnie odbywałam staż w szpitalu w Connecticut, kiedy dowiedziałam się, że mój mąż cierpi na raka wątroby. Będąc lekarzem, zebrałam wszystkie dostępne informacje na temat leczenia tej choroby. Mój mąż, mimo wszelkich starań, po dziesięciu tygodniach zmarł. Ta tragedia zwróciła moją uwagę w kierunku alternatywnych metod leczenia. Stało się dla mnie zupełnie jasne, że rozwiązanie tkwi w prawidłowym odżywianiu i suplementacji składnikami pochodzenia naturalnego, w tym roślin leczniczych.

Dla pamięci mojego męża założyłam klinikę, w której leczymy pacjentów stosując połączenie prawidłowego sposobu odżywiania oraz naturalnych składników aktywnych. Jednak działanie jednej z roślin przerosło nasze wszelkie, pozytywne doświadczenia. To była NONI. Każdego dnia od naszych pacjentów otrzymujemy sygnały, że NONI cudownie działa na ich problemy ze zdrowiem: cukrzycę, nadciśnienie, przewlekły kaszel, astmę, choroby nowotworowe, ciągłe osłabienie. Cudowne jest również to, że roślina ta pobudza system obronny organizmu oraz zwiększa jego zasoby energetyczne. Polecam ją wszystkim. Również osoby zdrowe powinny stosować ją profilaktycznie.

Gdybym wcześniej wszystko wiedziała o NONI, być może dzisiaj mój mąż wciąż mógłby żyć.

Dr Maria Odegbaro