Zamów Noni

Polecamy

calivita

Reklama

Choroby jelit

Choroby jelit

 DLACZEGO ODROBACZAMY ZWIERZĘTA, A NIE ODROBACZAMY SIEBIE….

Pani Irena z racji swojego zawodu, kilkakrotnie przebywała przez wiele miesięcy w krajach tropikalnych.
Pomimo zachowania niezwykle starannej higieny, odkażania, gotowania wody i potraw, jej osłabiony organizm “podłapał nieproszonych gości” – ale o tym, że je posiada, dowiedziała się dopiero rok temu.

Miała problemy z żołądkiem i jelitem grubym. Jak większość z nas, zastosowała leczenie konwencjonalne: prześwietlenia, badania laboratoryjne, dziesiątki leków – w pierwszym momencie pomagały, ale później było jeszcze gorzej.
Jej stan zdrowia był tak poważny, że skierowano ją na operację, na którą jednak się nie zdecydowała.
I tak trwało to około 8 lat. Wtedy zaczęła śledzić literaturę propagującą niekonwencjonalne metody leczenia i tak trafiła w Internecie na suplementy CaliVita.

Ponad rok temu po raz pierwszy zastosowała PARAPROTEX wraz z AC ZYMES, ale tylko jedno opakowanie. Zauważyła, że wiele “pieprzyków” i brodawek, które jakiś czas wcześniej pojawiły jej się na brzuchu, po prostu zniknęło.
Co prawda, po pewnym czasie, najprawdopodobniej wskutek reinfekcji od zwierząt domowych, znów “podłapała” jakiś “intruzów”.

Jednak tym razem zastosowała PARAPROTEX, ale właściwie dawkowany, dwa pełne opakowania łącznie z AC ZYMES i OXY MAX.

W trakcie zażywania drugiego opakowania wszystko wróciło do normy. Zniknęła reszta “pieprzyków” i kurzajek. Od tej pory sypia bez problemów, jest spokojniejsza, ale odczuła to dopiero po zakończonej kuracji. Oprócz preparatów CaliVita zastosowała także dietę zgodną z grupą krwi. I choć znacznie zeszczuplała, to odzyskała pełnię sił i energii.

Gdy została zrobiona ponowna analiza kropli krwi, lekarz stwierdził znaczną poprawę jej stanu zdrowia. Pani Irena uważa, że niewątpliwie pomogły jej w tym suplementy CaliVita i propagowany przez nią zdrowy tryb życia.
Źródło: calivita.pl, sierpień 2006.


Dr nauk med. Danuta Broniarczyk – Pawłowska – “Moje doświadczenia z Polinesian Noni”.

“Pragnę podzielić się z Państwem jednym z moich doświadczeń zastosowania soku z noni. Lekarz z zaawansowaną chorobą nowotworową jelita grubego – guz wielkości głowy noworodka z przerzutami do wątroby i płuc, po leczeniu operacyjnym, a także chemioterapii. Kolejne cykle chemioterapii nie zatrzymały rozwoju choroby nowotworowej.

Oprócz udokumentowanych wyników badań USG, tomografii komputerowej (CT)  – wzrastała ilość przerzutów do wątroby i płuc, z dnia na dzień pogarszał się ogólny stan pacjenta. Organizm wycieńczała hektyczna gorączka (skala temp. od 35 do 40 stop. C).

Po konsultacji w grudniu 2002r. obok dotychczas stosowanej przez onkologów chemioterapii, zalecono sok z noni w dawce: 3 x 30ml, Super Co Q10 Plus w dawce 100mg na dobę, C 1000 w dawce 2 x 2 tabl., Mega Protect 4 Life: 2 x 1 tabl.,  AC Zymes: 3 x 2 kaps. oraz dietę zgodną z grupą krwi A.

Po włączeniu soku z noni, zaobserwowano lepszą tolerancję chemioterapii: ustąpiły wymioty, nudności, powrócił normalny apetyt, zaczęły odrastać włosy. Po 2 tygodniach, na zewnątrz jamy brzusznej samoistnie wydostała się ogromna ilość ropy (ok. 3 litry) – pacjent obudził się rano w “jeziorze” ropy. Od tego momentu ustąpiła gorączka, a stan ogólny pacjenta zaczął się wyraźnie poprawiać. Kolejne badania CT i  USG w marcu 2003r., wykazały ustąpienie ognisk przerzutowych z wątroby i płuc do całkowitej remisji.

Obecnie stan zdrowia Pana Doktora jest zadowalający, powrócił do normalnej masy ciała, ma prawidłowe wartości morfologii krwi. Planuje powrót do pracy zawodowej i ma zamiar zainteresować się preparatami naturalnymi. Wyznał w rozmowie ze mną, że do czasu swoich doświadczeń z Polinesian Noni był sceptyczny i uznawał wyłącznie skuteczność preparatów farmakologicznych.”
CaliNETinfo, czerwiec 2003.