Zamów Noni

Polecamy

calivita

Reklama

Nerki Pęcherz moczowy

Nerki Pęcherz moczowy

Ciekawy przypadek – Moje doświadczenia

Zaczęło się typowo… przypadkowo.
Przyszła… pacjentka do lekarza – ortopedy. Wiek średni, bez szczególnych obciążeń dziedzicznych. Dolegliwości dość powszechne – bóle kręgosłupa w przebiegu choroby zwyrodnieniowej. Zdecydowałem, że powinna pojechać do sanatorium. Wypisałem wniosek sanatoryjny, który został jednak cofnięty z powodu krwiomoczu. Wtedy opowiedziała mi o tym, że od dwóch lat jest pod kontrolą Poradni Nefrologicznej z powodu tzw. krwotocznego zapalenia kłębków nerkowych typu IgA (a więc na tle immunologicznym). Rok temu stwierdzono u niej nadciśnienie tętnicze krwi – dowód, że choroba nerek zaczęła przybierać groźny obrót. Otrzymywała co prawda typowe leki na nadciśnienie, uszczelniające naczynia, przeciwkrwotoczne – krwiomocz jednak nie ustępował. Zaczęła już być zniecierpliwiona, gdyż kolejne kontrole niczego nowego nie wnosiły do sprawy. Dowiedziała się wreszcie, że czeka ją długotrwałe leczenie sterydami. Wtedy to właśnie spotkaliśmy się. Zajmowałem się już wówczas mikroskopową analizą żywej kropli krwi i namówiłem pacjentkę na to badanie. Wykazało ono szereg zaburzeń: zmniejszenie ilości krwinek czerwonych, ich rulonizację, uszkodzenia oksydacyjne, obecność echinocytów, nadmierne ilości eozynofilów oraz granulocytów wielojądrzastych. Jak widać – zaburzenia były znaczne. Powiedziałem wtedy tak: „Możemy jeszcze zaczekać ze sterydami, wypróbujmy suplementy CVI.” W pierwszej kolejności zastosowałem antyoksydanty – C 500, Mega Protect 4Life, Strong Bones. Pacjentka zaczęła odżywiać się zgodnie z dietą zgodną z grupą krwi, a dodatkowo piła sok z żurawiny.

Po około 3 miesiącach dołączyłem do w/w produktów: Omega 3, Triple Potency Lecithin, Garlic Caps with Extra Parsley, Spirulinę Max, a po kolejnych dwóch – typowe kuracje Polinesian Noni oraz Ocean 21 – na przemian.
Minęło pół roku. Pacjentka czuła się dobrze. Kontrolne badania moczu wykazywały co prawda jeszcze krwinkomocz, ale znacznie mniejszy, zmniejszono też dawki leków na nadciśnienie. Wykonałem wtedy kontrolną analizę żywej kropli krwi . Odchylenia od normy były już tylko nieznaczne – bez rulonozacji i echinocytów. Nadal był niewielki nadmiar eozynofilów i granulocytów wielojądrzastych. Po kolejnych 4 miesiącach nie było już krwinkomoczu. I tak pozostało do chwili obecnej. Wykonałem oczywiście przed tygodniem kolejne badanie kropli krwi – obraz był prawidłowy. Przypadek?

Lek. med. Ryszard Marzec

Problemy z pęcherzem

Pan Jan lat 63 posiadający grupę krwi “A”, łatwo ulegał stresom i depresji na tle nerwowym. Dodatkowo miał kłopoty z pęcherzem i częstym oddawaniem moczu także w nocy. Do tych dolegliwości należy doliczyć również nadciśnienie.
Polinesian Noni stosuje od 5 miesięcy. na dzień dzisiejszy ciśnienie ma w normie, zminimalizowały się kłopoty z częstym oddawaniem moczu, a kłopoty z pęcherzem praktycznie ustąpiły. Pan Jan wreszcie przesypia całą noc nie biegając do toalety. Dodatkowo samopoczucie psychiczne ma bardzo dobre i jak sam twierdzi: weselej patrzy na świat”.

(z osobistych doświadczeń Alicji Maksym – Menedżer CV/CF z Łodzi)

Rak nerki

Pani Lila od trzech lat leczy się z powodu dużego guza na jednej z nerek. Od razu po badaniach miała propozycję usunięcia nerki oraz terapii chemią. Na własną odpowiedzialność zrezygnowała z oferty i postanowiła poradzić sobie przy pomocy natury. Zastosowała duże ilości Shark Aid, C 1000, wit. E i beta caroten oraz bezwzględnie Garlic Caps i Nopalin. Po pół roku były widoczne efekty – guz zmniejszał swoją ogromną objętość o ok. 2mm, jednak lekarz nie mógł uwierzyć, iż Lila jeszcze żyje i nie ma przerzutów. Sytuacja powtórzyła się za kolejne pół roku i tak dalej. Ze względu na problemy z sercem, Pani Lila nie mogła brać już dużych ilości Shark Aid i około rok temu zamieniła go na Polinesian Noni. Pani Lila czuje się bardzo dobrze, wciąż pracuje zawodowo i robi kontrolne badania. Oczywiście jej lekarz zawsze jest zdziwiony kiedy ją widzi, a także z podziwem patrzy na  powoli ale sukcesywnie zmniejszającego się guza i brak przerzutów.