Zamów Noni

Polecamy

calivita

Reklama

noni

Cukrzyca – choroby metaboliczne. Diabetyka

Sok Noni aż w 84% skutecznie poprawia stan chorych na cukrzycę – badania dr Solomona

CUKRZYCA

n-s-iglaaCukrzyca, po łacinie diabetes mellitus  (dosłownie: “słodkie przeciekanie”) jest przewlekłą chorobą, należącą do tzw. chorób metabolicznych. Przyczyną wystąpienia cukrzycy jest postępujące obniżenie ilości insuliny lub jej całkowity brak. Cukrzyca często objawia się: silnym pragnieniem, oddawaniem zwiększonych ilości moczu, gwałtowną utratą masy ciała, skłonnością do szybkiego męczenia się. Obniża się również odporność organizmu na choroby zakaźne. Potwierdzeniem rozpoznania jest pomiar glukozy we krwi – gdy wynosi on na czczo powyżej 125 mg%, możemy przypuszczać, że mamy do czynienia z cukrzycą.

W chorobach cukrzycy nieodpowiednie leczenie lub zaniedbania dietetyczne mogą doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji zapadnięcia chorego w śpiączkę lub innych groźnych powikłań: retinopatii (zmiany zwyrodnieniowe siatkówki oka), nefropatii (zmiany w kłębuszkach nerkowych, powodujące zaburzenia pracy nerek), powikłań dermatologicznych (grzybice, czyraki, owrzodzenia), miażdżycy tętnic, zaburzeń naczyniowych kończyn dolnych lub czynności układu nerwowego.

Dr Ralph Heineke, biochemik – odkrywca głównych alkaloidów w soku z Noni opowiada jedno ze swoich doświadczeń związanych ze śpiączką:
„Zauważyłem, że połączenie różnych substancji w Noni może sprawić cuda. Podczas gdy badałem jeszcze możliwości, jakie daje nam Noni, zaaplikowałem z moim przyjacielem naukowcem pewnej pacjentce, która leżała od trzech miesięcy w śpiączce prokseroninę (jeden z aktywnych alkaloidów wchodzących w skład Noni). Po dwóch godzinach kobieta obudziła się, usiadła na łóżku i zapytała gdzie się znajduje?”

Sok z Polinesian Noni doskonale sprawdza się przy wspomaganiu u chorych obydwu typów cukrzycy, a wyniki są wprost zaskakujące – 84% skuteczności!!! >>>

Najlepszy w Polsce liofilizowany sok z całego owocu noni znajduje się w Polinesian Noni >>>

CENNIK>>>     ZAMÓWIENIA>>>   KLUB>>>

Rozdziały:

Cukrzyca – epidemia nabiera tempa
Cukrzyca typ I  i  Cukrzyca typ II
“Klucz” wprowadzający glukozę do wnętrza komórki
Stopa cukrzycowa – ochronna profilaktyka
Przykłady pacjentów
Wpływ infekcji pasożytniczych na rozwój cukrzycy
Więcej na temat mechanizmów choroby cukrzycy tutaj
Pomoc w cukrzycy

Artykuły na temat wspomagania organizmu w przypadku cukrzycy:

NOPALIN KONTRA CUKRZYCA – >>>
PIKOLINIAN CHROMU KORZYSTNY DLA CUKRZYKÓW – >>>
MANGOSTAN OBNIŻA POZIOM CUKRU WE KRWI – >>>
TURBODOŁADOWANIE TLENOWE NIEZBĘDNE W CUKRZYCY OXYMAX – >>>
CUKRZYCA – CHOROBA ZBYT PÓŹNO ROZPOZNAWANA – >>>
DIETA I SUPLEMENTACJA W LECZENIU CUKRZYCY I JEJ PÓŹNYCH POWIKŁAŃ – >>>
WPŁYW CHEMICZNYCH TOKSYN, MIKOTOKSYN ORAZ PASOŻYTÓW  NA ROZWÓJ CHOROBY CUKRZYCY – >>>

Grzybica

Efekty stosowania ParaProteX przerosły moje oczekiwania

Siedemnaście lat temu rozpoczęłam poszukiwanie metod poprawy mojego stanu zdrowia. Bardzo często chorowałam na infekcję górnych dróg oddechowych, anginę i grypę. Z reguły stosowano wtedy leczenie antybiotykowe. Dzięki zmianie diety na makrobiotykę, uzupełnioną w międzyczasie odżywianiem się zgod­nym z grupą krwi, schudłam 10 kg, a mój organizm sam zaczął radzić sobie z chorobami. Stosowane wcześniej antybiotyki doprowadziły jednak do grzybicy w narządach rodnych, na skórze i paznokciach.

Czułam, że muszę pozbyć się tych intruzów. Leczenie zastosowanymi środkami (Nystatyna, Otrosept, Pirolam) nie dawały trwałych efektów. Po wysłuchaniu dwóch wykładów zorganizowanych przez CVI-Polska stwierdziłam, że zastosuję jej preparaty. Nic nie było w stanie mnie zniechęcić, bo wiedziałam już, jak ważną sprawą jest pozbycie się czegoś, co żyje moim kosztem.

Tak więc przez dwa miesiące zażywałam PARAPROTEX łącznie ze stabilizowanym tlenem – OxyMax. Po zakończonej kuracji byłam rozczarowana, bo nie odczułam gwałtownej poprawy samopoczucia. „Nic się nie dzieje nowego, może to nie działa?” -myślałam.

Jednak po pewnym czasie zaczęłam analizować swoje różne objawy. Po pierwsze przestałam odczuwać dręczące mnie dotąd zapotrzebowanie na słodycze. Uspokoiłam się, co jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ mam stresującą pracę, w której często dzieje się wiele spraw naraz. Dotych­czas miałam w głowie chaos, który przeszkadzał mi w zebraniu myśli i podjęciu decyzji. Korzyści tej przemiany odczułam także w relacjach z rodziną.

Stwierdziłam również, że zmienił się wygląd moich paznokci, co świadczy o poprawie ogólnego stanu zdrowia. Odczuwam przypływ energii oraz chęć do życia. Dopiero teraz zrozumiałam, że na efekty trzeba było trochę poczekać. Człowiek nie docenia zdrowia w mo­mencie, gdy nic mu nie dolega. Za­czyna o nim myśleć dopiero wtedy, gdy pojawia się choroba. Cieszę się, że podjęłam decyzję o suplementacji, bo efekty przerosły moje oczekiwania.
Źródło, Calinews – lipiec 2006

Lekarze o Noni

Znany ekspert w dziedzinie botaniki tropikalnej Jay Rame stwierdził:

”Od 13 lat, w ciągu których zajmowałem się badaniem rośliny Noni, jestem zachwycony jej cudownym działaniem leczniczym. Sukces i użyteczność tej rośliny, tak często opisywany w starych bajkach i podaniach, został już wielokrotnie potwierdzony przez liczne badanie naukowe. Jednak aby uzyskać jak najwięcej korzyści z tej rośliny, przy kupowaniu produktu Noni trzeba sprawdzić jego pochodzenie, jakość i stężenie”.


n-s-nnoniiLekarz Mona Harrison, była asystentka dziekana the Boston University School of Medicine, i były główny przedstawiciel medyczny D.C, General Hospital, wierzy, że modulacja częstotliwości energii organizmu może wyjaśnić niektóre pozytywne działania noni. Tak jak żywe stworzenia czy surowe pokarmy oraz świeży owoc noni (stan ten utrzymuje się wyłącznie w żywych organizmach i produktach liofilizowanych  – pasteryzacja niszczy biologiczną energię wody strukturyzowanej – biologicznie aktywnej, roślin i wszystkiego co żyje) ma swoją własną określoną częstotliwość. Ta częstotliwość owocu noni, razem z kseroniną i innymi składnikami w noni, jest tym, co znacznie podnosi terapeutyczne zdolności noni.

Noni razem z właściwą dietą i odpowiednimi ćwiczeniami, może przywrócić równowagę podstawowych procesów i funkcji organizmu, włączając w to utrzymanie właściwych poziomów energii jak w zdrowym organizmie. Bio – energia obecna wyłącznie w żywych organizmach, może mieć głęboki wpływ zarówno na profilaktykę, jak i wspomaganie w powrocie do zdrowia większości chorób, a szczególnie tzw. cywilizacyjnych: rak, cukrzyca, nadciśnienie.


Doktor Devid Schechter, dyrektor Instytutu Medycyny Naturalnej w Kalifornii, informuje o zdrowotnych korzyściach  noni. W swoich raportach przedstawił informacje zebrane na Hawajach, zgodnie z którymi mieszkańcy tego regionu stosują noni i znają jego korzyści już od tysięcy lat. Bardzo duże wrażenie wywarł na nim fakt, że noni reaguje na wiele różnych chorób oraz pomaga w ich zwalczaniu.

Dr Schechter tysiącom swoich pacjentów zalecił stosowanie noni i potwierdził pozytywne rezultaty osiągane we wszystkich kuracjach zawierających noni. Jako znany lekarz i terapeuta stwierdził, że noni przynosi wspaniałe korzyści w walce z chorobą, a także w zapobieganiu jej powstawania.


Dr Steven M. Hall, lekarz rodzinny ze stanu Michigan:

“Przez okres blisko dziesięciu lat cierpiałem na nieustające bóle pleców, wynikające ze zmian zwyrodnieniowych dwóch kręgów szyjnych. Wypróbowałem już wszystkiego, aby złagodzić nieprzyjemne dolegliwości: jogę, akupunkturę, krioterapię, aerobik, masaże…, ale bóle nie ustępowały. Po trzech tygodniach zażywania soku z noni ból i skurcze ustąpiły. Dzisiaj już potrafię wstać z łóżka bez wcześniejszej, dwudziestominutowej rozgrzewającej gimnastyki. Rąbię i noszę drewno na opał.


Dr Richard Dicks, lekarz z New Jersey, mówi tak:

“Musimy sobie uświadomić, że komórki naszego ciała ulegają zniszczeniu. Sprowadza się to do tego, że albo zniszczeniu ulegną poszczególne składniki ciała albo całe ciało. NONI chroni nasze ciało przed zniszczeniem poprzez dostarczenie mu składników, których potrzebuje”.


n-s-noniDr nauk med. Danuta Broniarczyk – Pawłowska – “Moje doświadczenia z Polinesian Noni”.

“Pragnę podzielić się z Państwem jednym z moich doświadczeń zastosowania soku z noni. Lekarz z zaawansowaną chorobą nowotworową jelita grubego – guz wielkości głowy noworodka z przerzutami do wątroby i płuc, po leczeniu operacyjnym, a także chemioterapii. Kolejne cykle chemioterapii nie zatrzymały rozwoju choroby nowotworowej. Oprócz udokumentowanych wyników badań USG, tomografii komputerowej (CT)  – wzrastała ilość przerzutów do wątroby i płuc, z dnia na dzień pogarszał się ogólny stan pacjenta. Organizm wycieńczała hektyczna gorączka (skala temp. od 35 do 40 stop. C).
Po konsultacji w grudniu 2002r. obok dotychczas stosowanej przez onkologów chemioterapii, zalecono sok z noni w dawce: 3 x 30ml, Super Co Q10 Plus w dawce 100mg na dobę, C 1000 w dawce 2 x 2 tabl., Mega Protect 4 Life: 2 x 1 tabl.,  AC Zymes: 3 x 2 kaps. oraz dietę zgodną z grupą krwi A.
Po włączeniu soku z noni, zaobserwowano lepszą tolerancję chemioterapii: ustąpiły wymioty, nudności, powrócił normalny apetyt, zaczęły odrastać włosy. Po 2 tygodniach, na zewnątrz jamy brzusznej samoistnie wydostała się ogromna ilość ropy (ok. 3 litry) – pacjent obudził się rano w “jeziorze” ropy. Od tego momentu ustąpiła gorączka, a stan ogólny pacjenta zaczął się wyraźnie poprawiać. Kolejne badania CT i  USG w marcu 2003r., wykazały ustąpienie ognisk przerzutowych z wątroby i płuc do całkowitej remisji.
Obecnie stan zdrowia Pana Doktora jest zadowalający, powrócił do normalnej masy ciała, ma prawidłowe wartości morfologii krwi. Planuje powrót do pracy zawodowej i ma zamiar zainteresować się preparatami naturalnymi. Wyznał w rozmowie ze mną, że do czasu swoich doświadczeń z Polinesian Noni był sceptyczny i uznawał wyłącznie skuteczność preparatów farmakologicznych.”
CaliNETinfo, czerwiec 2003.


Dr Mitchell Tate – badacz morinda citrifolia, naukowiec a zarazem dyrektor Centrum Badań nad Chorobami Cywilizacyjnymi w St. George, Utah powiedział: „Moje osobiste doświadczenia z Noni są tak samo przekonywujące. Moja rodzina stosuje ten środek z powodzeniem w przypadku symptomów przeziębienia, przy grypie i innych infekcjach. Odkryliśmy, że Noni jest bardzo skutecznym środkiem w walce z wszelkimi wirusami”.

Stwierdził także: „ Jestem pewny, że aktywne składniki w Noni przez stymulację komórek w szpiku kostnym wzmacniają ludzki układ immunologiczny i wspomaga wytwarzanie interferonu. Jest to bardzo efektywna broń przeciwko wszelakim wirusom. Zostało to też udokumentowane przez zupełnie od siebie niezależne badania.”


Doktor Anne Hirazumi dokładnie opisuje 66 różnych składników owocu noni. W swoich badaniach stwierdza, że lecznicze działanie noni nie jest spowodowane jednym lub kilkoma składnikami, lecz odpowiednio wyważonym działaniem wszystkich substancji znajdujących się w noni. Tę idealną kombinację różnych składników dr Anne Hirazumi nazwała: „Noni-PPT”.

Twierdzi: Sok z noni jest jedyną znaną obecnie „bombą proteinową i enzymatyczną”. Obecnie nie jest znana żadna inna roślina, która jest tak jak noni wyposażona w jedyny w swoim rodzaju kompleks substancji witalnych. Tylko noni ma tak wielostronne działanie na niezbędne dla życia organy i kręgi funkcjonalne człowieka.


Dr Isabelle Abbott to znany ekspert w dziedzinie nauk botanicznych. W 1992 roku określiła cukrzycę, nadciśnienie i raka jako najważniejsze pole zastosowań noni.


Prof. dr nauk med. Valeria Szedlak –Vadocz twierdzi, że Noni jest cudowną, tropikalną rośliną z „Ogrodu Edenu” – Polinezji. Składniki Noni wyzwalają liczne potencjały ludzkiego organizmu do samoleczenia, ponieważ zwracają się do istoty procesu leczniczego – poziomu komórkowego. A zatem, Noni jest korzystna dla wszystkich ludzi, młodych i starszych, zarówno zdrowych, jak i chorych.


Dr Maria Odegbaro dyplom lekarza zdobyła na Uniwersytecie Miejskim Nowego Jorku. Dla pamięci swojego męża założył klinikę, w której leczy pacjentów stosując połączenie prawidłowego sposobu odżywiania oraz naturalnych składników aktywnych. Jednak działanie NONI przerosło jej wszelkie, pozytywne doświadczenia.

Dr M. Odegbaro mówi:

“każdego dnia od naszych pacjentów otrzymujemy sygnały, że NONI cudownie działa na ich problemy ze zdrowiem: cukrzycę, nadciśnienie, przewlekły kaszel, astmę, choroby nowotworowe, ciągłe osłabienie. Cudowne jest również to, że roślina ta pobudza system obronny organizmu oraz zwiększa jego zasoby energetyczne. Polecam ją wszystkim. Również osoby zdrowe powinny stosować ją profilaktycznie. Gdybym wcześniej wszystko wiedziała o NONI, być może dzisiaj mój mąż wciąż mógłby żyć”.


Dr Melita Hromadova:

Noni świetnie wzmacnia system immunologiczny i jest niezwykle skutecznym antyoksydantem. Z tego powodu polecam zażywanie tego preparatu tym wszystkim osobom, które chcą zadbać o swoje zdrowie i uchronić się przed niebezpieczeństwami.


Dr Ralph Heinicke, uznany biochemik, na początku lat 70. ubiegłego wieku, prowadził pionierskie badania nad alkaloidem o nazwie kseronina.
Badania pana doktora wykazały, że w owocu noni, w dużych ilościach występuje prokseronina – protoplasta kseroniny. Prokseronina, wchodząc w reakcję ze specjalnym enzymem – przekształca się w kseroninę. Ten proces biochemiczny wpływa na funkcje transportowe błony komórkowej, co z kolei wywiera duży wpływ na przemianę materii. W efekcie dochodzi do normalizacji funkcji komórki i ulega poprawie wchłanianie składników odżywczych. To kseronina powoduje, że ponad trzy miliardy komórek organizmu może się ciągle regenerować.

Według dr Heinicke, składniki noni działając na poziomie komórkowym przywracają do normy zaburzone funkcje komórek, tzn. pomagają „chorym” komórkom powrócić do stanu zdrowia. Ponadto, poza przywracaniem „chorych” komórek do stanu homeostazy,  pomagają także poprawić funkcje zdrowych komórek. Jest to szczególnie ważne dla osób chorych, ponieważ olbrzymia ilość danych wskazuje na to, że łącząc NONI ze zdrowym stylem życia, dają sobie szansę na powrót do zdrowia.


Mój syn ma trzy i pół roku. We wrześniu idzie do przedszkola. Obawiam się tego, ponieważ po raz pierwszy znajdzie się w dużej grupie dzieci. Nie chcę, by – podobnie jak wielu jego rówieśników – stale chorował. Które suplementy żywieniowe mogę bez obaw podawać dziecku w jego wieku, aby wzmocnić jego system immunologiczny?

Dr Edith Varga:

W przypadku dzieci w wieku przedszkolnym, zalecane jest zażywanie Lion Kids Multivitamin oraz Lion Kids C. System immunologiczny niezwykle skutecznie wzmacnia Polinesian Noni, którego zalecana dawka dla dzieka w wieku przedszkolnym wynosi od 1/2 do 1 łyżeczki do herbaty dziennie. Sok z noni ma miły smak – z tego powodu dzieci chętnie go zażywają.

Miażdżyca

Preparaty CF/CV pomogły mnie i mojej mamie.

Z firmą CVI zetknęłam się 7 lat temu. Przez te wszystkie lata stosowania suplementacji, zauważyłam znaczną poprawę zdrowia. Od młodości leczę się na nadciśnienie tętnicze, a rok temu pojawił się u mnie zbyt wysoki poziom cholesterolu i cukrzyca. Stosując Garlic Caps with Extra Parsley oraz Nopalin, Cholestone i Vital O, moje ciśnienie uregulowało się, poziomy cholesterolu i cukru we krwi wróciły do normy w bardzo krótkim czasie.

Już po miesiącu zażywania tych produktów, badania laboratoryjne wykazały, że wyniki są prawidłowe, ku zdumieniu lekarza, który zalecił powtórnie wykonać badania kontrolne w następnym miesiącu. Wyniki potwierdziły, że wszystko jest w porządku. Dzięki temu, mogłam w znacznym stopniu ograniczyć przyjmowanie leków farmakologicznych. Zauważyłam też lepsze samopoczucie, wzrosła moja odporność immunologiczna. Od dłuższego czasu nie choruję mój organizm bardzo dobrze radzi sobie ze wszelkimi infekcjami. Poza tym jestem aktywna fizycznie, dużo spaceruję. Wszystko to razem sprawia, że odczuwam radość życia, czego życzę wszystkim czytelnikom.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak moja mama, którą opiekuję się od 10-ciu lat. Mama ma 84 lata. Od kiedy przeszła na emeryturę, pojawiły się poważne problemy zdrowotne. Najpierw przeszła zawał serca, potem udar mózgu, za kilka lat znów zawał serca, a niedługo potem – powtórnie udar mózgu. Lekarze zalecili leczenie farmakologiczne w dużych dawkach leków. Wiadomo jednak, że każdy lek ma działanie uboczne. Mama źle znosiła zażywanie lekarstw. Zaczęłam podawać jej więc preparaty, takie jak: Coenzyme Q10, Protect 4Life, Omega-3 Oil, a od dwóch lat podaję jej regularnie Polinesian Noni Liquid.

Efekty są zaskakujące. Odporność organizmu znacznie wzrosła, mama dobrze się czuje, jest w miarę sprawna, zniknęły trudności z mówieniem, a także, co mnie zaskoczyło – nie narzeka na ból. Ponieważ moja mama choruje na miażdżycę – często skarżyła się na okropny ból w nogach, szczególnie pod czas chodzenia. Odkąd podaję jej sok z noni, bóle ustąpiły.

Dzięki preparatom CF/CV można było również w przypadku swojej mamy zmniejszyć dawki leków farmakologicznych, i tym samym, w naturalny sposób pomóc organizmowi bronić się przed chorobami. Życzę wszystkim czytelnikom, aby stosowali suplementację preparatami CF/CV z takim powodzeniem, jak ja i moja mama, i aby odnieśli jak najwięcej korzyści zdrowotnych,

Krystyna Wylężek, Sosnowiec. CaliNews, styczeń 2005

NOWOTWÓR UKŁADU LIMFATYCZNEGO-CHŁONNEGO

Chłoniak i ziarnica złośliwa to grupa nowotworów złośliwych wywodzących się z układu chłonnego. Do narządów limfatycznych (tworzących układ chłonny człowieka) zaliczamy śledzionę, tkankę limfatyczną jamy nosowej i gardłowej, tkankę limfatyczną przewodu pokarmowego, a przede wszystkim węzły chłonne. W tych miejscach najczęściej powstaje chłoniak lub ziarnicą, dlatego pierwszym objawem choroby mogą być powiększone węzły chłonne, guz w obrębie np. migdałka podniebiennego lub guzy w obrębie jamy brzusznej. Liczbę nowych zachorowań na chłoniaki szacuje się na około 6000 rocznie, na ziarnicę złośliwą około 1000 rocznie. Obie choroby mają szereg podtypów, które różnią się rokowaniem i wrażliwością na leczenie onkologiczne. Podstawowym leczeniem chłoniaka i ziarnicy jest chemioterapia, często w formie bardzo agresywnej wymagającej przeszczepu szpiku. Chemioterapia wspomagana jest przez radioterapię. Leczenie chirurgiczne w tych chorobach ogranicza się do działań diagnostycznych taki jak obieranie biopsji lub wycinków, oraz interwencji chirurgicznych gdy guz powoduje krwotok lub niedrożność przewodu pokarmowego.


Chłoniak to grupa nowotworów występujących w układzie limfatycznym/chłonnym, a więc w śledzionie, tkance limfatycznej błony nosowej, gardłowej i przewodu pokarmowego. Najczęściej jednak chłoniak występuje w węzłach chłonnych. Co roku w Polsce na chłoniaka choruje  kolejne 6000 osób zarówno w młodym jak i podeszłym wieku. Chłoniaki mogą występować zarówno w młodym wieku np. 20 lat jak i w wieku powyżej 60 lat.
Odkrywcą nowotworu  białaczkopodobnego u dzieci, powodowanego przez wirusa – nowotwór układu limfo-rekitularnego, nazwanego odtąd chłoniakiem Burkitt’a (Burkitt’s Lymphoma) był  dr Denis Parsons Burkitt będący klasycznym przykładem nowoczesnego lekarza, potrafiącego wyjść poza granice swej specjalizacji dla osiągnięcia celu, jakim jest zdrowie społeczności.
Będąc w latach II wojny światowej w Afryce, dr Burkitt zaczął się zastanawiać, dlaczego ludność afrykańska nie cierpi wcale lub prawie wcale na dolegliwości i choroby, które trapią ludność krajów uprzemysłowionych. Czy odżywianie rzeczywiście ma taki wpływ na nasze zdrowie?
Zbadał pożywienie Afrykanów i stwierdził, iż jadają oni dziennie  ok. 27 gram błonnika!
Europejskie pożywienie ludzi białych zawierało zaledwie 6,4 gram błonnika dziennie.
Więcej na temat tajników zdrowia i odkryć dr Burkitt’a >>

Objawy chłoniaków są mało charakterystyczne i przypominają miej groźne choroby (brak energii, duszność po wysiłku, powiększone węzły chłonne, spadek wagi, podwyższona temperatura ciała, czasami może wystąpić guz w obrębie migdałka podniebiennego lub jamy brzusznej). Często właśnie z powodu mylnych objawów chłoniak wykrywany jest przez specjalistę zbyt późno aby można było skutecznie z nim walczyć.

Diagnoza powinna być postawiona możliwie szybko, a leczenie należy rozpocząć natychmiast wspomagając organizm suplementami równolegle z terapią medycyny klasycznej. Metody klasyczne na początku polegają na pobraniu próbki chłoniaka aby ustalić jego rodzaj i wyznaczyć dalszy przebieg leczenia. Zasadniczym sposobem leczeniem chłoniaka jest  chemioterapia, najczęściej w formie bardzo agresywnej wymagającej  przeszczepu szpiku. Ogólnie przyjmuje się, iż chemioterapia to metoda skuteczna zaledwie w 5%, stąd niekiedy wspomagana jest przez radioterapię. Chirurgia nie jest metodą radykalnego leczenia chłoniaka.

Ziarnica złośliwa, choroba Hodgkina, limfogranulomatoza, nazwa zalecana: chłoniak Hodgkina (łac. Lymphogranulomatosis maligna LGM, ang. Hodgkin’s disease, HD) – układowa choroba nowotworowa układu chłonnego (chłoniak), atakująca węzły chłonne i pozawęzłową tkankę limfatyczną.

Pierwsze wzmianki o ziarnicy datuje się na 1666, jednak dopiero w 1832 choroba została opisana przez Thomasa Hodgkina, stąd często nazywana jest chorobą Hodgkina lub chłoniakiem Hodgkina.

Przebieg choroby jest długo bezobjawowy, ale rozsiew poza układ limfatyczny występuje z dużym opóźnieniem, dlatego nawet późne rozpoznanie daje szansę na wyleczenie. W zależności od stopnia zaawansowania choroby wyleczalność ziarnicy złośliwej wynosi od 50 do 95%. Uważa się, że na rozwój tej choroby wpływa wirus Epsteina-Barr.

Objawy:

Charakterystyczna dla ziarnicy złośliwej jest obecność złośliwych komórek Reed-Sternberga (wywodzących się najczęściej z limfocytów typu B, chociaż najczęściej nie wykazują markerów tych komórek[2][3]) w badaniu histopatologicznym tkanki pobranej z węzłów chłonnych. W celu zdiagnozowania stopnia zaawansowania klinicznego choroby wykonuje się też badania radiologiczne, ultrasonograficzne, tomografię i scyntygrafię, a także biopsję szpiku kostnego i pozytonową tomografię emisyjną (PET). Objawami sugerującymi ziarnicę złośliwą są przede wszystkim nieboleśnie powiększone i zbite w pakiety węzły chłonne (karkowe, rzadziej pachowe lub pachwinowe). Niekiedy obserwuje się powiększenie wątroby lub śledziony. Często pojawiają się także objawy zwane ogólnymi: gorączka (czasami pod postacią gorączki Pela-Ebsteina[4]), poty nocne, utrata masy ciała, uporczywy świąd. W badaniach laboratoryjnych obserwuje się podwyższony OB i niedokrwistość. Rzadko mogą wystąpić bóle zaatakowanych węzłów chłonnych po spożyciu alkoholu, co jest jednak bardzo charakterystyczne dla ziarnicy złośliwej. W ziarnicy złośliwej można się spotkać z wystąpieniem amyloidu AA oraz martwicy serowatej.

Wszystkie stopnie dzielone są dodatkowo w zależności od obecności (B) lub braku (A) objawów ogólnych takich jak gorączka powyżej 38 °C, nocne poty, utrata powyżej 10% masy ciała w ciągu 6 miesięcy. Do użycia oznaczenia „B” konieczne jest stwierdzenie co najmniej jednego z tych objawów. Niekiedy stosuje się również znacznik „X” oznaczający obecność masywnego guza (powyżej 10 cm średnicy) w śródpiersiu.


Działanie soku z owocu NONI – historie pacjentów:

Moja pasierbica Margie ma 41 lat i całe życie miewała różne dolegliwości. Z powodu chronicznych problemów z tarczycą do czasu jak miała 20 lat, miała dużą nadwagę. Ostatecznie rozwinęła się u niej dorosła postać cukrzycy, depresja, zespół przewlekłego zmęczenia, poważne codzienne bóle głowy, ból włókien mięśniowych, i wieloraka wrażliwość na chemię. Największym jej problemem była gorączka przez wiele lat jako następstwo kompletnego wycięcia macicy (histerektomii)! Te problemy uniemożliwiały jej podjęcie pracy nawet na część etatu, więc nigdy nie mogła mieć właściwej opieki medycznej.
W maju 1998r Margie przyznano rentę więc mogła rozpocząć badania. W tamtym czasie zaczęła drastycznie tracić wagę i była tak chora i słaba że nie mogła chodzić ani nawet wstawać z tapczanu bez pomocy. Zawieźliśmy ją do doktora który był pewien że ona ma raka i zapisał ją na wizytę u onkologa przy Albuquerque Lovelace Hospital. Diagnoza była jednoznaczna – chłoniak złośliwy nieziarniczny (non-Hodgkin’s lymphoma) w 4 stadium, ostatnim stadium dającym się leczyć. Rak rozszerzył się na wątrobę, śledzionę, jedno płuco, żołądek i część klatki piersiowej! Prognoza była bardzo zła; powiedzieli nam, że nawet z chemioterapią ma w najlepszym przypadku 20% szans na przeżycie dwóch miesięcy. Ani jej ojciec ani ja nie powiedzieliśmy jej o tym.

Sama używałam sok noni z dużą skutecznością, i wiedziałam, że jeżeli cokolwiek może jej pomóc to może to być tylko noni. Jednak Margie wierzyła tylko w medycynę tradycyjną i nie była otwarta na używanie naturalnego produktu. Ona wcześniej raz spróbowała noni raz i stała się bardzo chora więc wierzyła że ma na ten sok alergię. Oczywiście, nie wiedzieliśmy wtedy, że ona była tak zaatakowana przez nowotwór!

Margie zaczęła chemioterapię, ale lekarze nie byli pełni nadziei. Kiedy ona wróciła do domu w pierwszym tygodniu czerwca, była bardzo słaba i chora. Kontynuowałam zachęcanie jej by spróbowała sok noni. W końcu zrozumiała, że nie ma innego wyjścia i zgodziła się na “nonizę” jak to nazwała. Ponieważ sok poprzednio na nią nie zadziałał dobrze, zdecydowaliśmy się spróbować robić jej kompres na żołądek nad jej pępkiem by zobaczyć, czy to będzie dla jej organizmu lepszym sposobem na działanie soku. Jednak Margie miała głęboką bliznę od czasu usunięcia macicy. Myślałam że kładłam kompres na jej pępku, ale leżał na najgłębszej części blizny. Następnego dnia ogromna połać ropy zarysowała się w miejscu w którym był kompres ponieważ nacięcie nigdy jej się nie zagoiło. To było prawdopodobnie źródło jej gorączek, które teraz znikały.

Margie zaczęła tolerować sok po dwóch dniach więc zaczęliśmy dawać jej 1 uncję co 20 minut przez cały dzień (to było prawdopodobnie zbyt dużo, zbyt wcześnie, ale nie wiedzieliśmy o tym!). Kiedy ona była wypisana ze szpitala jej morfologia krwi wynosiła 1800 co było jeszcze całkiem niskie. Tamtego dnia wzięła ostatnią dawkę soku noni o 22.00. i zasnęła. O północy obudziła się i powiedziała nam że kości bolą ją tak bardzo, że myśli że zaraz umrze. Kiedy zawieźliśmy ją do szpitala, jej morfologia krwi wyniosła 7,800! Lekarze mówili że jej kości produkowały komórki krwi tak szybko, że bolały ją z powodu rozszerzania się! Zmniejszyliśmy jej w związku z tym dawkę noni do 8 uncji dziennie przez następny rok.

Podczas chemioterapii Margie zamiast tradycyjnie czuć się źle – czuła się coraz lepiej. Prawie nie miała mdłości. Nie traciła włosów. Stawała się coraz bardziej pozytywna i chciała być ponownie wśród ludzi. Poprzednio rzadko wychodziła z pokoju czy opuszczała łóżko; teraz prosiła ojca żeby przyszedł o 6.00 lub o 7.00 rano na kawę! Chroniczne zmęczenie i ból włókien mięśniowych łagodniały a poziom cukru miała w normie, podczas gdy kiedyś miewała 300-600. Zaczęła jeździć do miasta na zakupy, czego nie robiła wiele lat z powodu alergii.
W czerwcu, ponad rok od czasu gdy lekarze dawali Margie nikłe szanse na przeżycie, onkolog powiedział że jej rak zmniejszył się o 80 procent! Jej doktor był zdumiony taką poprawą jej stanu zdrowia. W lipcu zmniejszyła dawkę soku noni pijąc 4 uncje dziennie (byłam temu przeciwna), i dodatkowo piła napój proteinowy i witaminowo-mineralny. Jej nowy onkolog w Arkansas był zdziwiony, że nie miała żadnej chemoterapii od pięciu miesięcy a on nie znalazł niczego niewłaściwego z wyjątkiem anemii. Jednak on nie wykazywał żadnego zainteresowania sokiem noni. Pod koniec sierpnia zrobił tomografię komputerową i zauważył kilka guzków i szarych miejsc w żołądku, wątrobie i śledzionie. Myślał że rak może powrócić i zapisał ją na biopsję, więc natychmiast zachęciłam Margie aby wróciła do 8 uncji soku dziennie. Jej onkolog nie znalazł żadnych śladów raka podczas biopsji, tylko zabliźnione tkanki! On nie mógł być w 100% pewny że rak minął, ale byliśmy tym zachwyceni i pełni nadziei.

Stan Margie ciągle się poprawia. Pije nadal 8 uncji soku noni dziennie, co powinno zapewnić, że wszystkie ślady raka znikną ostatecznie. (Wiem że ważne jest picie takich wysokich dawek kiedy ma się do czynienia z poważnymi chorobami – nie można oczekiwać takich wyników przy normalnej dawce 1 uncji dziennie.)
Wiadomość którą chcę przekazać wszystkim chorym na raka jest następująca: Utrzymuj pozytywne nastawienie i wiedz że są alternatywy które pomagają ludziom z tą straszną chorobą. Codziennie pij sok noni!

AKTUALIZACJA 1 lipca 2000
Margie miała trzecią tomografię i biopsję po skończeniu chemoterapii, i jej doktor powiedział, ze nadal nie ma żadnych oznak raka!

AKTUALIZACJA 22 lipiec 2000
Margie zatelefonowała do mnie i powiedziała, że z powrotem jej krew pracuje doskonale a jej doktor spytał ją czy nadal pije ten sok. Odpowiedziała mu że tak a on ją spytał czy ona myśli że to jej pomogło. Jeszcze podczas poprzedniej wizyty jak tylko wchodziła do niego mówił – “Tylko proszę nic nie mówić dzisiaj o tym soku”. Ostatnio zmniejszyła dawkę do 4 uncji dziennie.

AKTUALIZACJA 10 listopada, 2000
Margie dziś zatelefonowała z wiadomością że miała następną tomografię i doktor jej powiedział, że nie ma żadnego znaku chłoniaka! Powiedział że jest praktycznie zdrowa! Cudowna wiadomość dla rodziny i przyjaciół.

AKTUALIZACJA 13 lipca 2001
Margie miała następną tomografię i doktor powiedział, że nadal nie znalazł żadnego znaku czynnego chłoniaka. Mówił, że odkąd uwolniła się od raka trzy lata temu wątpi że może powrócić. Jednak ona nigdy nie przestanie pić soku.

–Nancy C., USA 22 luty 2002


Mam na imię Jelena. Mam 19 lat. Wszystko zaczęło się sześć miesięcy temu w czerwcu 2002 kiedy zaczęłam kaszleć. Najpierw był to normalny kaszel, który mnie nie niepokoił, ale później zaczęłam odkasływać krew. Poszłam do doktora i on powiedział, że mam zakażenie klatki piersiowej i przepisał mi kilka tabletek. Dwa tygodnie później znów plułam krwią i nic się nie zmieniło. Pewnego dnia wracałam ze szkoły i brakło mi tchu. Czułam ból w klatce piersiowej i nie mogłam złapać oddechu. Moja mama zabrała mnie do miejscowego doktora, który myślał że mam astmę. Przepisał mi lekarstwa. To nic nie pomogło. Nadal odkasływałam krew i brakowało mi tchu. Skierowano mnie wtedy do specjalisty i zrobiono tomografię komputerową by widzieć co się dzieje. Wkrótce powiedziano mi że muszę zrobić biopsję by stwierdzić w czym jest problem.
22 lipca 2002 wycięto mi 4 centymetrowy skrawek ciała z szyi w celu zrobienia biopsji. Po operacji nie mogłam mówić, jeść, pić i robić cokolwiek. Odechciało mi się żyć. Nie chciałam nikogo widzieć i nie chciałam wychodzić z łóżka. Byłam zmęczona gdy cokolwiek robiłam. Gdybym miała chodzić, ktoś musiałby chodzić obok mnie by pomagać mi utrzymać równowagę. Spędziłam dwa tygodnie w łóżku krzycząc i modląc się o to by moje życie wróciło do normalności. Chciałam normalnie żyć, chciałam iść do szkoły, chciałam widzieć moich przyjaciół i spędzać z nimi czas i tak dalej. Moi rodzice wiedzieli, że wynik biopsji i był negatywny i operacja nie dała oczekiwanego rezultatu Niebawem skierowano mnie do innego specjalisty by zrobić następną inną biopsję.
Wykryto, że mam “Chłoniaka Hodgkina” ( ziarnica złośliwa ), który jest leczony jako rak. Do tego czasu straciłam 15kg i nie byłam tą samą dziewczyna którą znała moja rodzina i przyjaciele. Kiedy doktor powiedział “rak” nie uwierzyłam w to. To było dla mnie zbyt dużo. Miałam 19 lat i cały mój świat zawalił się. Kilka razy chciałam się zabić. Nie miałam ochoty rozmawiać z moimi rodzicami, siostrą, bratem, przyjaciółmi czy kimkolwiek. Wiedziałam, że muszę się poddać się chemioterapii i nie było innego wyjścia. Powiedziano mi że muszę przejść dwanaście chemioterapii. Kiedy zaczęłam pierwszą chemioterapię, myślałam że umrę. Przez dwa tygodnie nie wychodziłam z łóżka; przechodziłam dużo innych reakcji takich jak migreny, mdłości, wymioty, gorączka, dreszcze i miewałam różne nastroje. Wciąż kaszlałam krwią, co było bardzo niepokojące zarówno dla mojej rodziny jak i dla mnie. Nawet doktor nie był pewien dlaczego odkasłuję krwią. Były momenty że czułam się OK by dziesięć minut później wybuchnąć płaczem nawet nie wiem dlaczego. Już nie oczekiwałam niczego od życia, wszystko zdawało mi się tak inne. Mój całe życie zmieniło się właśnie w tych dwóch miesiącach.
Po drugiej chemioterapii czułam się dzień po dniu coraz gorzej. Dwa dni później zaczęłam używać soku noni. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o nim, muszę się przyznać, że nie ekscytowałam się tym. Nie wierzyłam, że zwykły sok mógłby coś zmienić albo spowodować, że poczuję się trochę lepiej. Magicznie trzy dni później zatrzymało się odkasływanie krwią. Tamtego ranka obudziłam się i jak codziennie, moi rodzice oczekiwali że zacznę kaszleć. Nie kaszlałam. Od tamtego dnia zauważałam wiele innych zmian w miarę kontynuacji picia soku noni. Miałam więcej energii i byłam bardziej szczęśliwa. Rozmawiałam z moimi rodzicami i przyjaciółmi, przed którymi zamknęłam się przedtem odkąd odkryłam, że mam raka. Zauważyłam że sama się zmieniłam.
Przeszłam sześć chemioterapii i nie potrzebuję ich więcej. Dzięki sokowi noni nie muszę przechodzić dwanaście chemioterapii – wystarczyło tylko sześć. Jestem bardzo wdzięczna sokowi noni i prawdziwie wierzę że jest on darem Boga dla ludzi. Polecam sok noni każdemu, szczególnie jeśli coś niewłaściwego dzieje się z jego zdrowiem. Nie życzę nikomu tego, co ja musiałam przejść. Nie bardzo wierzyłam w skuteczność soku noni kiedy zaczynałam go używać, ale moi rodzice wierzyli w niego. Z wdzięczności jestem teraz lepsza. Jestem szczęśliwa że mogę pomóc innym mającym taką potrzebę jak ja sześć miesięcy temu.

–Jelena, Australia 19 listopad 2002


Moje komórki odradzają się po piętnastu latach uszkodzenia rdzenia kręgowego. Daje mi to teraz możliwość chodzenia na większe odległości, brak bólu, lepszą równowagę i możliwość lepszych treningów.
W lipcu 1999 diagnoza naszej córki Sheryl wykazała chłoniak – 4 stadium. Natychmiast zaczęła pić 10 uncji soku noni dziennie. Miała chemioterapię i pełną medyczną opiekę. Jej lekarze byli zdumieni , że jej morfologia krwi wykazuje normalnym zakres. W marca 2000 jej badania ujawniły, że dolegliwości ustąpiły całkowicie.

–Joyce S., USA 30 czerwca 2000


4 stycznia 1999, otrzymałam wyniki biopsji. Wykazała, że mam limfatycznego raka. Od tamtego dnia zaczęły się wizyty u lekarzy, leki i chemioterapia. W grudniu zeszłego roku, onkolog polecił mi spróbować sok noni. Zrobiłam to i doświadczyłam “cudu życia”. Od pierwszej chwili brania soku, czuję wielką energię a moje życie wygląda tak jak nigdy przedtem .

–Marleni M., Wenezuela 21 kwietnia 2001


Sent: Sunday, December 06, 2009 11:31 PM
Chciałam podzielić się wspaniałą wiadomością odnośnie niedawno  zdiagnozowanego chłoniaka u mojej cioci. Ogólnie nie za dobrze znosi agresywną chemię. Ale zdecydowała się przyjmować cześć suplementów z CVI, z  sokiem Polinesian NONI (firmy CaliVita) w roli głównej, który piła i pije nieprzerwanie w większych dawkach. I oto niebywała wieść z 4 grudnia: wykonano tomograf i ani śladu guzów w węzłach chłonnych!  Zanikły!
Lekarka onkolog zdumiona, ale cioci ta wiadomość wlała nowe siły do walki z chorobą i więcej uśmiechu na twarzy.
Czekamy na dalszy rozwój wypadków. Ja, moja ciocia oraz mama – wszystkie 3 jesteśmy przekonane ze to zasługa Noni.
Jeszcze raz Pani Renatko dziękuje, ze tak szybko przepisała mi pani receptę na suplementy. Cenię Pani profesjonalną pomoc i wnikliwość.
Z podziękowaniami,  Paulina  K.
–Paulina  K. , Polski, grudzień 2009

Źródło: “CHŁONIAK I ZIARNICA ZŁOŚLIWA” – Dr n. med. Piotr Jackiewicz, specjalista chirurg onkolog