Zamów Noni

Polecamy

calivita

Reklama

nowotwór

Wielki sekret

Wielki sekret – “Klucz, który otwiera każde drzwi”

Chcesz wiedzieć, na czym polega wielki sekret mocy składników w soku Polinesian Noni … ?

Prof. dr nauk med. Valeria Szedlak –Vadocz – tak mówi o tym wspaniałym owocu:

„Składniki Noni wyzwalają liczne potencjały ludzkiego organizmu do samoleczenia, ponieważ zwracają się do istoty procesu leczniczego -poziomu komórkowego. A zatem, Noni jest korzystna dla wszystkich ludzi, młodych i starszych, zarówno zdrowych, jak i chorych”.    

Twoje ciało zbudowane jest z maleńkich jednostek roboczych, zwanych komórkami.

U dorosłego człowieka liczba komórek organizmu ustala się na poziomie około 80-100 bilionów i nie zmienia w czasie, chociaż pewną jej część stanowią komórki nowe.  Właśnie od prawidłowej pracy tych najmniejszych “żywych cegiełek” zależy stan naszego zdrowia.  Każda komórka składa się z 3 komponentów:

  • n-s-komorkizewnętrznej błony komórkowej,
  • płynu wewnątrzkomórkowego zwanego cytoplazmą,
  • oraz organelli, do których należy jądro.

W Twoim organizmie poszczególne rodzaje komórek różnią się kształtem, wielkością i pełnionymi funkcjami. Wyróżnia się 7 głównych funkcji komórkowych:

  • ruch,
  • przewodnictwo,
  • absorpcja metaboliczna,
  • sekrecja,
  • wydzielanie,
  • oddychanie,
  • reprodukcja.

Od  prawidłowego przebiegu wszystkich funkcji w komórkach  zależy Twoje zdrowie i dobre samopoczucie każdego dnia.

Aby komórki prawidłowo funkcjonowały potrzebują  do swej normalnej pracy  całej rzeszy pomocników:

  • protein,
  • enzymów,
  • aminokwasów,
  • oraz szereg innych niezbędnych substancji.

Głównymi są proteiny – naukowa nazwa białka, które poza wodą są  najważniejszym ilościowo materiałem budowlanym organizmu (składamy się w około 70% z wody i w 16% z białek).

W organizmie jest około 100 tysięcy rodzajów protein (białka) i spełniają one wiele różnych zadań. Są elementami struktury komórek, hormonami, enzymami, receptorami, przeciwciałami.

Kluczową rolę odgrywają proteiny transportowe, które można  porównać do pociągów towarowych. Transportują one za pomocą specjalnego kodu niezbędne substancje odżywcze i witalne przez ścianki komórek (błonę komórkową) do ich wnętrza oraz odprowadzają na zewnątrz produkty odpadowe. Muszą więc mieć taką  specjalną kartę magnetyczną, aby otworzyć sobie drzwi do komórki i dostarczyć jej niezbędne substancje odżywcze  do prawidłowego funkcjonowania oraz wyrzucić śmieci powstałe w wyniku przemiany metabolicznej.

Ale  co się dzieje, gdy z jakiegoś powodu mechanizm otwierający drzwi do komórki nie działa prawidłowo?

Składniki odżywcze, witaminy, minerały, białka, aminokwasy, pierwiastki śladowe nie mogą wniknąć do wnętrza komórki.

Z drugiej strony produkty odpadowe nie mogą wydostać się na zewnątrz i magazynują się w komórce.

Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby w Twoim domu sterty wypchanych worków ze śmieciami leżały miesiącami np. w przedpokoju? Bardzo szybko zaczęłyby brzydko pachnąć i w krótkim czasie stanowić idealną pożywkę dla szczurów i różnego robactwa.

Jak myślisz, czy zakłóciłoby to komfort Twojego mieszkania? Odpowiedz sobie  na to pytanie sam.

Tak samo dzieje się w komórce, w której zostaje zaburzony proces przemiany materii.

Z jednej strony nie otrzymuje ona niezbędnych składników odżywczych do prawidłowego funkcjonowania, a z drugiej toksyny gromadzące się w środku, paraliżują działanie komórki i stanowią idealne pożywienie dla bakterii i wirusów. Wygłodzona, chora i zainfekowana komórka nie jest w stanie funkcjonować, co wpływa automatycznie na inne komórki, tkanki i organy. Stąd już prosta droga do choroby.

Aby zachować dobre zdrowie i wspaniałe samopoczucie na co dzień, trzeba więc zadbać o prawidłowe funkcjonowanie każdej komórki.

Jest to możliwe z liofilizowanym Polinesian Noni, które wpływa na nasze zdrowie już na poziomie komórkowym.

Składniki owocu Noni ingerują bezpośrednio w cykl proteinowy za pomocą kseroniny i innych substancji znajdujących się tylko w liofilizowanym soku Polinesian Noni powodując, że wszystkie komórki Twojego organizmu mogą prawidłowo funkcjonować. Kseronina pozwala proteinom transportowym za pomocą specjalnego kodu otworzyć drzwi do komórki w celu dostarczenia jej potrzebnych substancji odżywczych i wyrzucenia szkodliwych odpadów.

To właśnie kseronina wypowiada tajemnicze słowo „SEZAMIE OTWÓRZ SIĘ” i zamek, którym komórka jest zamknięta przy pomocy odpowiedniego klucza, w tym wypadku kseroniny, szybko otwiera się. Komórki, które codziennie otrzymują wszystkie składniki budulcowe do przemiany materii, odnawiania się i wyrzucania toksyn, mają możliwość stania się zdrowymi i pięknymi komórkami. W rezultacie składniki soku Polinesian Noni dostarczają każdej komórce odpowiednią ilość kseroniny, są tym decydującym czynnikiem pomagającym ciału leczyć się samemu oraz podstawą solidnego fundamentu zdrowia.

Podsumowując:

Kseronina znajdująca się w owocu Noni   posiada taką specjalną kartę magnetyczną, która przy pomocy odpowiedniego kodu zawsze otwiera drzwi do komórki i dostarcza jej wszystkich potrzebnych elementów  do prawidłowego funkcjonowania.

To jest właśnie wielki sekret mocy składników owocu noni – soku Polinesian Noni!!!

Dzięki temu, że aktywne substancje owocu Noni wpływają na nasze zdrowie już na poziomie komórkowym, jej korzyści są widoczne w całym organizmie i dlatego stała się nadzieją na poprawę zdrowia. Składniki aktywne w soku Polinesian Noni, a w szczególności kseronina, z jednej strony wspomagają pracę zdrowych komórek,  z drugiej zaś regenerują chore i uszkodzone komórki.

„Kto uzdrawia, ten ma rację. Nie prawdy medycyny, lecz zdrowie pacjentów jest miarą sukcesu” – to  stwierdzenie jest niezwykle aktualne w dzisiejszych czasach.

n-s-rodzinkaaPolinesian NONI w którym znajduje się liofilizowany owoc Noni pomógł już tysiącom ludzi na całym świecie odzyskać zdrowie i związaną z nim radość życia.

Sok Polinesian Noni służy do profilaktyki i skutecznie wspomaga organizm w powrocie do zdrowia.

Noni sięga głęboko do przyczyny choroby, oczyszcza organizm, odtruwa, a stosowany dalej pobudza komórki do regeneracji i wzmacnia naszą odporność.

Jest to niezbędne działanie jeśli chcemy odzyskać zdrowie.

Nikt kto jest chory i pragnie powrócić do zdrowia nie powinien tego wspaniałego owocu, a przede wszystkim jego soku przeoczyć.

Dr Steven Hall i inni

dr_DavidShechterDoktor Schechter, dyrektor Instytutu Medycyny Naturalnej w Kalifornii, informuje o zdrowotnych korzyściach  noni. W swoich raportach przedstawił informacje zebrane na Hawajach, zgodnie z którymi mieszkańcy tego regionu stosują noni i znają jego korzyści już od tysięcy lat. Bardzo duże wrażenie wywarł na nim fakt, że noni reaguje na wiele różnych chorób oraz pomaga w ich zwalczaniu.

Dr Schechter tysiącom swoich pacjentów zalecił stosowanie noni i potwierdził pozytywne rezultaty osiągane we wszystkich kuracjach zawierających noni. Jako znany lekarz i terapeuta stwierdził, że noni przynosi wspaniałe korzyści w walce z chorobą, a także w zapobieganiu jej powstawania.

Natomiast doktor Steven Hall z Waszyngtonu stwierdził, że sok noni dostarcza korzystnych efektów podczas stosowania, a także wzmacnia skuteczność innych terapii. Zgodnie z jego opinią, noni jest niezwykłym środkiem, ponieważ pomaga osobom, którym współczesna medycyna i inne medykamenty nie pomogły.

Według dr Schechtera  i dr Stevena Halla, noni zwalcza wiele typów bakterii, oraz stymuluje produkcję komórek systemu immunologicznego, który pełni ważną rolę podczas zwalczania poszczególnych chorób. Wspiera leczenie chorób nowotworowych, skóry, budowy kości, infekcji, alergii, chorób serca, układu krążenia, trawiennego i oddechowego , a także narkomanii. Obaj naukowcy wykazali, że noni oczyszcza krew i pomaga organizmowi dopasować się do zmieniających się warunków naturalnych.

Wypowiedź dr Stevena M. Halla, lekarza rodzinnego ze stanu Michigan:

“Przez okres blisko dziesięciu lat cierpiałem na nieustające bóle pleców, wynikające ze zmian zwyrodnieniowych dwóch kręgów szyjnych. Wypróbowałem już wszystkiego, aby złagodzić nieprzyjemne dolegliwości: jogę, akupunkturę, krioterapię, aerobik, masaże…, ale bóle nie ustępowały. Po trzech tygodniach zażywania soku z noni ból i skurcze ustąpiły. Dzisiaj już potrafię wstać z łóżka bez wcześniejszej, dwudziestominutowej rozgrzewającej gimnastyki. Rąbię i noszę drewno na opał. Podobne spektakularne zmiany obserwuję również u moich pacjentów. Na przykład mój 35-letni pacjent, posiadający dość burzliwą naturę, skarżył się na ciągłe zmęczenie i walczył z problemami psychicznymi. Kiedy już wypróbowaliśmy wszelkie konwencjonalne terapie, niestety z marnym rezultatem, włączyliśmy do jego diety sok z noni. Już po tygodniu zmęczenie ustąpiło, a sam pacjent wyciszył się i stał się dużo spokojniejszy. Kolejny pacjent – 75-letni mężczyzna, cierpiał na raka prostaty. Jego wartość PSA wynosiła 56. Ale odkąd jego dietę uzupełniliśmy o sok z noni, wartość PSA w ciągu tygodnia zmniejszyła się do 11. Z kolei 65-letnia pacjentka – po 15 latach walki – zaledwie wyleczyła się z zespołu przewlekłego zmęczenia, kiedy po grypie powróciła do stanu początkowego. Jednak już po pięciu dniach zażywania soku z noni jej stan znacznie się polepszył.”

Dr Mitchell Tate – to kolejny prominentny badacz soku z owocu Noni. Podczas swojej podróży na Thaiti, dr Mitchell Tate spotkał pewną kobietę, która była w końcowej fazie choroby nowotworowej – to był rak. Lekarze dawali jej zaledwie dwa tygodnie życia. Na usilne prośby swojego przyjaciela zaczęła spożywać owoce Noni. Została całkowicie wyleczona.n-s-bilard

Nieco zdziwieni lekarze potwierdzili tylko, że owa kobieta nie ma już jakichkolwiek znamion śmiertelnej choroby, którą miała przecież już w bardzo zaawansowanym stanie.

Po tym jak doktor Michaell Tate spotkał ową wspomnianą kobietę, zainteresował się jej przypadkiem i zaczął kontynuować badania nad owocami Noni. Zauważył również, że tamtejsi mieszkańcy stosują te owoce do wszelkiego rodzaju schorzeń, między innymi w celu zwalczania nadciśnienia, przy zapaleniach jelita grubego, przy zatruciach pokarmowych, ranach, infekcjach, wrzodach żołądka. owoce Noni znalazły także swoje zastosowanie przy złamaniach kości.

Najważniejsze dane dotyczące leczniczego działania Noni, dr M. Tate znalazł w bibliotece należącej do Uniwersytetu Hawajskiego. Znajdowały się tam materiały na temat działalności tubylczych uzdrowicieli od ponad 2000 lat i opisujące skuteczność działania Noni. Po ich dokładnej analizie rozpoczął badania, rozpowszechniając owoc Noni w USA.

Doktor Mitchell Tate – dyrektor Centrum Badań nad Chorobami Cywilizacyjnymi w St. George, Utah – przywiózł ze sobą do Stanów Zjednoczonych kilka owoców Noni. Prowadząc badania między innymi, że u wielu diabetyków po zażyciu Noni w istotny sposób zredukowała się zawartość cukru we krwi.

Mitchell Tate relacjonuje:

„Ostatnio dokonano badań Noni na szczurach, którym wszczepiono komórki zainfekowane rakiem. Sześć z dwunastu szczurów było oprócz normalnej karmy karmione Noni. Sześć szczurów, którym nie podano Noni padło wskutek postępującego raka. Jednakże szczury, którym zaaplikowano Noni zostały wyleczone zupełnie”.

M. Tate mówi dalej: “Moje osobiste doświadczenia z NONI są tak samo przekonywujące. Moja rodzina stosuje ten środek z powodzeniem w przypadku symptomów przeziębienia, przy grypie i innych infekcjach. Odkryliśmy, że Noni jest bardzo skutecznym środkiem w walce z wszelkimi wirusami.”

n-s-badanianoniBadania laboratoryjne wykazały, jak efektywnie Noni może posłużyć w procesie zwalczania różnych typów bakterii, przez co zyskała sobie miano “polinezyjskiej penicyliny”. Dlatego niektórzy naukowcy zaczynają uważać Noni nie tylko za lekarstwo, lecz również w dużej mierze za antybiotyk (w naturze zwany probiotykiem). Inne niezależne od siebie badania demonstrują absolutną efektywność tego wspaniałego owocu w walce z infekcjami grzybiczymi, bakteriami i pasożytniczymi.

Mitchell Tate podsumowując swoje badania:
“Jestem pewny, że aktywne składniki w Noni przez stymulację komórek w szpiku kostnym wzmacniają ludzki układ immunologiczny. Jest to bardzo efektywna broń przeciwko wszelakim wirusom. Zostało to też udokumentowane przez zupełnie od siebie niezależne badania.”

NONI zawiera składniki, jakich nie posiada żadna inna roślina. Nawet po czterdziestu latach badań nad tą rośliną leczniczą nie udało się odkryć wszystkich tajemnic jej owocu i prawdopodobnie, posiada ona jeszcze wiele pozytywnych właściwości. Służy do profilaktyki i wspomaga leczenie większości chorób łącznie z nowotworami.

Zdaniem amerykańskich lekarzy, NONI może być antidotum na ponad 100 różnych dolegliwości zdrowotnych.     Wyniki badań ostatnich dziesięcioleci potwierdziły te doświadczenia, a współczesna medycyna wykazuje coraz większe zainteresowanie wspaniałymi właściwościami NONI.

Indiańska morwa cz.II

ŻYWIENIE I ZDROWIE
 ——————————————————————————
 Nutrition & Health, Marzec 2005
 ——————————————————————————

Prof. dr nauk med. Valeria Szedlak -Vadocz
Przewodnicząca Zespołu Doradców Medycznych CaliVita International
Specjalista biochemii klinicznej, medycyny nuklearnej i patofizjologii klinicznej

NONI – INDIAŃSKA MORWA (Łac. Morinda citrifolia) część II

SKOPOLETYNA

Związki pomiędzy skopoletyna a serotoniną

DAMNACANTHAL

PODSUMOWANIE
 
NONI A RAK: WOJNA NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM

Krótka historia raka

System immunologiczny a rak

Noni a czynniki przeciwnowotworowe:

  • Kseronina
  • Tlenek azotu
  • Interleukiny (ILs)
  • Interferon
  • Czynnik martwicy nowotworów
  • Lipopolisacharydy (LPS)
  • Komórki NK

Noni a rak

Równowaga energetyczna a rak – powiązania

Noni, poziomy energetyczne a rak

WNIOSKI

PODSUMOWUJĄC

część II

SKOPOLETYNA

Skopoletyna – kolejny, promujący zdrowie składnik noni – została po raz pierwszy wyizolowana z noni w 1993 r. przez naukowców z Uniwersytetu Hawajskiego. Wkrótce po jej odkryciu, kolejni naukowcy sugerowali, że skopoletyna z noni prawdopodobnie odgrywa kluczową role w regulowaniu ciśnienia krwi. Już w 1992 r. dr Isabelle Abbott, uznany ekspert w dziedzinie nauk botanicznych, zanotowała, że to najprawdopodobniej skopoletyna była odpowiedzialna za odpowiedź organizmu po podaniu noni w przypadku nadciśnienia tętniczego.

Sugerowano również, że skopoletyna mogłaby w synergistyczny sposób wspierać adaptogenny wpływ noni: jeśli ciśnienie tętnicze krwi byłoby zbyt wysokie, pomoże je obniżyć; a jeśli jest zbyt niskie, może je podwyższyć. Wyniki badań, przeprowadzonych na zwierzętach wskazywały, że wyizolowana skopoletyna może obniżać ciśnienie krwi do wartości hipotensyjnych. Z drugiej strony testy wykazały, że skopoletyna zawarta w ekstrakcie z noni, współdziałała prawdopodobnie z innymi, obecnymi w tym wyciągu składnikami, obniżając zbyt wysokie ciśnienie krwi do wartości prawidłowych.

Skopoletyna jest odpowiedzialna za intensywnie niebieską fluorescencję podczas oglądania owocu noni w świetle o długości fali UV {= 365 nm). Charakteryzację składnika – skopoletynę, czyli 7-hy-droksy-6-metoksykumaryna, osiągnięto za pomocą metod spektroskopowych: 1H jądrowego rezonansu magnetycznego (NMR), masowej spektroskopi i, spektroskopii absorpcyjnej i fluorescencyjnej. W trakcie prób z antagonistycznie działającą ketanseryną i początkową frakcją noni, pojawił się silny ligand 5-HT2. Jednak skopoletyna bardzo słabo wiązała się z receptorem 5-HT (KD =10-2 M), potwierdzając, że obecny w owocu silny ligand 5-HT2 różni się od autentycznej skopoletyny. Sama skopoletyna posiada interesujące właściwości fizjologiczne, które potwierdzają, że noni wykazuje pewne korzyści zdrowotne. Poprzedni badacze zidentyfikowali niektóre substancje czynne noni, lecz związki pomiędzy chemicznymi składnikami a obserwowaną biologiczną aktywnością wciąż pozostawały niejasne. Biologiczna aktywność owocu noni została potwierdzona znacznie później – dopiero wtedy, gdy w badaniach wykorzystano receptor 5-HT2 jako model wiążący próbkę. Wtedy również został wyizolowany i scharakteryzowany aktywny składnik.

Związki pomiędzy skopoletyna a serotoniną

Wiążący próbką receptor serotoniny (5-HT lub 5-hy-droksytryptaminy) został wybrany jako model do testowania biologicznej aktywności noni, ponieważ receptory tego liganda biorą udział w wielu ważnych funkcjach organizmu. Kontrola wielu podtypów receptorów serotoniny jest ważnym medycznym celem. Co więcej, dr Bruce McConnell – jeszcze przed tą pracą – ustalił receptor 5-HT2 wiążący próbę, który był używany w tych badaniach.

Serotonina (indoloamina) jest neuroprzekaźnikiem, obecnym u wielu roślin i zwierząt. W ludzkim organizmie, wysokie poziomy 5-HT znajdują się w płytkach krwi, w przewodzie pokarmowym i w mózgu. Powszechnie zaakceptowano fakt, że 5-HT jest neuroprzekaźnikiem w mózgu i prekursorem melatoniny w szyszynce, lecz związek pomiędzy 5-HT a funkcjami fizjologicznymi nie został dobrze zrozumiany. Wydaje się, że serotoniną odgrywa znaczącą rolę w różnych ludzkich funkcjach, takich jak sen, regulacja temperatury, głód i zachowanie seksualne.

Co więcej, serotonina była zamieszana w takie stany patologiczne, jak migrenowe bóle głowy, depresja czy choroba Alzheimera. Chociaż nie zidentyfikowano określonej roli patofizjologicznej 5-HT, interwencja lękowa z analogami 5-HT spotkała się z pewnym powodzeniem. Np. sumatriptan, agonista serotortiny, jest obecnie podawany w leczeniu ostrej migreny, natomiast sądzono, że lek przeciwdepresyjny – Prozac, ściśle oddziałuje na receptory serotoniny. Niewykluczone, że 5-HT wywiera różnorodny i często przeciwstawny wpływ w układach fizjologicznych. Jest to prawdopodobnie związane z mnogością podtypów receptorów dla tego neuroprzekaźnika. Receptor 5-HT został po raz pierwszy zidentyfikowany w badaniach wiążących radioligandy, z udziałem różnych farmakologicznych antagonistów, m.in. z ketanseryną.

Testowane w tym badaniu nowoczesne fenalkiloaminy – takie, jak 4-jodo-2,5-dimetoksyfenylizopro-pyloamina (DOI) i 2,5-dimetoksy-4-bromo-fenetylo-amina (2-CB) – reprezentują klasę składników, które potencjalnie współdziałają z receptorami 5-HT2. Podobnie jak psychodelicznie działający dwuetyloamid kwasu lizergowego (potocznie znany jako LSD), który również wiąże się z receptorami serotoniny, takie składniki są potencjalnymi halucynogenami u ludzi. Różna klasa receptorów, typ 5-HTla zostały scharakteryzowane w oparciu o ich wysokie powinowactwo do wiązania się z agonista 8-hydroksy-2(din-propyloamino) tetraliną (8-OH DPAT). Podtypy receptorów 5-HT2 i 5-HT budzą wiele zainteresowań z powodu ich różnorodnego wpływu na układ sercowo-naczyniowy. Gdy serotonina wiąże się z receptorem typu 5-HT, pobudza receptory śródbłonka, wywołując uwolnienie śródbłonkowych czynników naczyniorozszerzających (EDRF) i doprowadzając do rozszerzenia naczynia. Przeciwny efekt, czyli zwężenie naczynia, wynika z aktywacji receptorów 5-HT2, znajdujących się w komórkach mięśni gładkich naczynia. Wykazano, że antagonista 5-HT2 – ketanseryna, blokuje naczyniozwężające właściwości 5-HT w wyniku swoistej blokady receptorów 5-HT2. Z powodu tych właściwości, ketanseryną jest obecnie używana jako substancja lecząca nadciśnienie tętnicze. Podanie doustne 20 lub 40 mg ketanseryny dwa razy dziennie pacjentom z nadciśnieniem skutecznie obniżało ciśnienie krwi, bez wpływu na częstotliwość i pojemność minutową serca. Jeśli ketanseryną może być skutecznie używana do obniżania ciśnienia krwi, wtedy każdy inny składnik, który naśladuje działanie ketanseryny, może być również użytecznym lekiem przeciw nadciśnieniowym. Z tego powodu, do przetestowania potencjalnych właściwości hipotensyjnych różnych wyciągów z noni został wybrany model receptora 5-HT2.

DAMNACANTHAL

Innym składnikiem noni, odpowiedzialnym za przynajmniej kilka obiecujących właściwości leczniczych roślin, jest damnacanthal. Powszechnie zaakceptowano fakt, że noni ma potężny wpływ na wzrost guzów i komórek nowotworowych, można więc założyć, że odgrywa ona znaczącą rolę w tym procesie. W 1993 r. Hiramatsu i współpracujący z nim badacze, wyizolowali damnacanthal z chloroformowego wyciągu z korzenia noni. Naukowcy ci odkryli, że damnacanthal, poprzez sygnały regulacyjne, był w stanie skutecznie hamować aktywność nowotworową w pewnych typach ludzkich nowotworów, m.in. w raku płuc, okrężnicy, trzustki i różnych postaciach białaczek. Innymi słowy, naukowcy sygnalizowali, że prawdopodobnie damncanthal zachęca komórki nowotworowe do “uwierzenia”, że są w rzeczywistości zdrowymi komórkami, tym samym zatrzymując lub przynajmniej zwalniając przyspieszone rozmnażanie się tych komórek.

Na damnacanthalu nie kończy się lista interesujących substancji zawartych w noni. Istnieją dosłownie setki zidentyfikowanych składników noni, z których wiele jest odpowiedzialnych za jej spektakularny wpływ na ludzki organizm. Począwszy od substancji odżywczych, takich jak np. wapń i potas aż po potencjalne czynniki antybakteryjne, takie jak tlenek azotu, noni jest źródłem wielu cennych składników, które rzeczywiście czynią ją tropikalnym cudownym uzdrowicielem..

PODSUMOWANIE

Chociaż nie są całkowicie poznane dokładne mechanizmy korzystnego wpływu noni na organizm, udowodniono, że zawiera ona pewne substancje, np. enzymy, witaminy, składniki mineralne, białka i małe ilości alkaloidu kseroniny, dzięki którym wyraźnie odgrywa podstawową rolę w zachowaniu zdrowia.

Dr Ralph Heinicke, badacz – pionier profilaktycznych właściwości noni, odkrył “system kseroniny”, który dotyczy połączenia prokseroniny, prokseroninazy i i innych możliwych substancji biochemicznych, niezbędnych w procesie tworzenia kseroniny. Składniki te są potrzebne komórkom naszego organizmu, by pomóc im utrzymać ich prawidłową funkcję. Noni – bogate źródło tych substancji – może dostarczyć je organizmowi i w ten sposób zwiększyć jego zasoby kseroniny.

Noni pobudza również syntezę tlenku azotu (NO) – niezwykle cennej substancji, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Tlenek azotu może wzmacniać system immunologiczny poprzez stymulację produkcji i aktywności różnych komórek odpornościowych. Wykazano, że jest pomocny w obniżaniu podwyższonego ciśnienia krwi oraz poprawia ogólny stan układu sercowo-naczyniowego.

Noni zawiera inne substancje, takie jak skopoletyna i damnacanthal, które korzystnie wpływają na stan zdrowia człowieka.

Sukces noni w łagodzeniu różnych problemów ze zdrowiem może być związany z funkcją aparatu Golgiego. Aparat Golgiego działa jak monter do pakowania i wysyłania różnych składników, takich jak np. białka, do komórek, które je potrzebują. Jest to fascynujący proces, który przypomina bardzo skutecznie działający pocztowy urząd sortujący – każda paczka jest “etykietowana” i “dostarczana” pod planowany adres komórkowy, pod którym zawartość paczki jest wcielana do komórki i wykorzystywana według potrzeb.

Zgodnie z “teorią Heinicke – Solomona” system kseroniny może pracować ręka w rękę z aparatem Golgiego, pomagając “chorym” komórkom ponownie stać się zdrowymi. To mogłoby wyjaśnić, dlaczego noni jest skuteczna w tak szerokiej gamie różnych dolegliwości.

NONI A RAK: WOJNA NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM

Karcinogeneza – termin określający proces nowotworowy – można przetłumaczyć z łaciny jako “narodziny kraba”. Przypuszcza się, że starożytni lekarze wprowadzili tę nazwę, ponieważ zaawansowany nowotwór przypominał kraba, który znaczył swoją drogę przez organizm, zajmował narząd po narządzie i pożerał ofiarę po kawałku. Lekarze ci nie mieli pojęcia, dlaczego tak się działo, wobec tego byli bezradni, by naprawdę coś z tym zrobić. Współczesna medycyna zna podstawy, wie, dlaczego i jak to się dzieje (chociaż wszystide szczegóły nie są tak jasne nawet dzisiaj), dlatego my z pewnością nie jesteśmy bezradni wobec tego problemu.

Rak jest chorobą komórek – wszystkie z ponad stu znanych nowotworów zaczynają się w jednej komórce, która mutuje, co ostatecznie prowadzi do dzikiej proliferacji komórkowej. Ta pojedyncza komórka w jakiś sposób umyka obronie organizmu i replikuje się niepohamowanie. Nowo powstałe komórki mogą ostatecznie podróżować przez cały organizm (metastatyczne rozprzestrzenianie), przywłaszczając sobie narządy, zmieniając dostawy energii i ostatecznie zabijając “gospodarza” – czyli nas.

Czy jesteś świadomy, że w chwili, kiedy czytasz ten artykuł, Twój organizm zwalcza raka dosłownie na tysiącach frontów? Codziennie każda z naszych komórek jest bombardowana tysiącami substancji rakotwórczych, z których wiele jest produktem ubocznym samego życia. W rzeczywistości, niektórzy eksperci szacują liczbę “uderzeń” karcinogenów w nasz organizm co najmniej na trylion dziennie. Istotą sprawy jest to, że rak jest głównie chorobą komórki. Patrząc na to z innej strony, jedną z najsilniejszych korzyści zdrowotnych noni jest jej zdolność do pracy na poziomie komórkowym – noni pomaga nieprawidłowo funkcjonującym komórkom (takim, jak np. komórki nowotworowe) jeszcze raz odzyskać prawidłową funkcję oraz pobudza system immunologiczny do walki z atakującymi patogenami.

Krótka historia raka

Rak w żaden sposób nie jest współczesną chorobą, chociaż często jest traktowany jako efekt uprzemysłowienia i urbanizacji. Przypadki raka odkryto już w skamienielinach zwierząt i zmumifikowanych pozostałościach łudzi. Pierwsza historyczna wzmianka na temat raka sięga czasów, w których żył legendarny lekarz grecki – Hipokrates, tzn. około 400 lat p.n.e. Chociaż Hipokrates i jego koledzy nie mieli pojęcia o istnieniu komórek, zdawali sobie sprawę, że pewne wzrosty były łagodne lub samoistnie ustępujące, natomiast inne – złośliwe, znaczące swoją drogę przez organizm i niszczące wszystko na swojej drodze, aż gospodarz lub ofiara umrze.

Po raz pierwszy ludzie ujrzeli komórki w 1665 r., kiedy naukowiec Robert Hook obserwował kawałek korka, używając wczesnego modelu mikroskopu. Poszczególne elementy, które zobaczył w korku, nazwał komórkami, ponieważ swoim wyglądem przypominały mu oddzielone komórki więzienia. Dopiero korzystając z pomocy mikroskopów, naukowy mogli zrozumieć, że rak był chorobą komórek. W dziewiętnastym wieku niemiecki fizjolog Johannes Miiller zanotował, że komórki w guzach nowotworowych wydawały się być całkiem inne od normalnych komórek. Odkrył, że były tak “głodne” i szybko rosnące, jak te, znajdujące się w rozwijających się embrionach.

Wydaje się, że wiele historii, mówiących o zjawisku raka wśród pierwotnych cywilizacji, jest po prostu spekulacją. Niektórzy uważają, że rak rzadko występował wśród myśliwych – zbieraczy i rolników, żyjących w odległych rejonach świata, po raz pierwszy odwiedzonych przez europejskich odkrywców. Stąd pojawiły się poglądy, że rak jest głównie współczesną chorobą, będącą efektem cywilizacji przemysłowej. Lecz możliwe jest inne wyjaśnienie: jeśli rzeczywiście nasi przodkowie myśliwi – zbieracze rzadko stawali przed perspektywą raka, było to prawdopodobnie bardziej spowodowane ich dietą i wysokim poziomem aktywności fizycznej niż stopniem uprzemysłowienia. Ich dieta zawierała wysoki poziom świeżych warzyw, owoców, korzeni, orzechów, pełnych ziaren zbóż, chudego mięsa oraz była prawie pozbawiona cukrów prostych. Ponieważ myślistwo i zbieractwo wymaga dużo czasu, energii i wysiłku, prawdopodobnie nie istniała otyłość – trudno jest przybrać na wadze, kiedy musisz gonić za “śniadaniem, lunchem i obiadem”.

System immunologiczny a rak

Niektóre z najbardziej ekscytujących nowości ze świata badań nad rakiem obracają się wokół immunoterapii (zachęcania układu immunologicznego do walki z chorobą). Większość osób posiada podstawową wiedzę na temat układu immunologicznego – tzn., że jest to główne narzędzie organizmu do walki z chorobą, określane mianem oporności. Jednak sposób, w jaki funkcjonuje system immunologiczny, może być bardziej złożony. Wszyscy słyszeliśmy o grasiczozależnych limfocytach (limfocyty T), komórkach NK, interferonach (IFNs), komórkach prezentujących antygen (APCS), zwanych również makrofagami, itd. Są to kluczowi gracze drużyny systemu immunologicznego, ale mimo to stanowią jedynie tylko jego małą część. W jaki sposób noni wzmacnia system immunologiczny, chroniąc nasz organizm przeciw wewnętrznym i zewnętrznym zagrożeniom? Istnieje kilka teorii – wszystkie z nich ekscytujące i obiecujące – lecz szczególnie jedna z nich silnie przyciąga naszą uwagę. Teoria ta dotyczy zdolności noni do pobudzania produkcji i aktywności różnych substancji obronnych, bezpośrednio “atakujących” raka. W ciągu ostatnich paru lat, przeprowadzono stosunkowo małą liczbę imponujących badań na temat powiązań pomiędzy noni a rakiem. Jedno z pierwszych kluczowych badań, które zaprezentowano w 1992 r. na 83. Kongresie Amerykańskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem, dotyczyło przeciwguzowej aktywności noni, zastosowanej u mysz z rakiem płuc Lewisa.

Lekarz Anna Hirazumi – obecnie jeden z głównych badaczy noni – wspólnie z innymi naukowcami z Uniwersytetu Hawajskiego, zajęła się gruntownym testowaniem właściwości noni. Ich badania, oparte na modelach komórkowych i zwierzęcych, oceniały przeciwnowotworowe właściwości noni. Początkowo, zespół dr Hirazumi leczył komórki raka płuc preparatem noni, bogatym w polisacharydy. Nie wpłynęło to znacząco na komórki nowotworowe. Dopiero po wprowadzeniu komórek wysięku otrzewnowego (PEC – model komórek do oceny funkcji immunologicznych) do mieszaniny komórek nowotworowych i preparatu noni, zaobserwowano aktywację komórek obronnych PEC. Komórki te przystąpiły do zabijania dużej liczby komórek nowotworowych, co ostatecznie doprowadziło do znacznego ograniczenia wzrostu guza.

W celu dalszej oceny zdolności noni do pobudzania immunologicznej odpowiedzi przeciwnowotworowej, badacze przeprowadzili testy z różnymi grupami mysz, chorymi na raka. Wyniki tej części badań były wręcz imponujące. Pierwsza grupa – w sumie 78 mysz, otrzymywała surowy sok z noni. W grupie kontrolnej – składającej się z 55 mysz, które nie były karmione tym sokiem – ani jedna nie została wyleczona czy żyła dłużej niż 50 dni. Natomiast z 78 mysz otrzymujących sok noni, zostało wyleczonych dwadzieścia. Ponadto, ich współczynnik przeżycia był znacznie dłuższy niż mysz nieleczonych – wynosił 119%, tzn. myszy te żyły ponad dwukrotnie dłużej w porównaniu z grupą kontrolną.

W późniejszych testach, Hirazumi i jej wsp. przeprowadzili serię badań, określających, czy noni mogłaby nasilać produkcję makrofagów – komórek odpowiedzialnych za niszczenie niebezpiecznych toksyn, komórek i mikroorganizmów. Na podstawie wyników testów wnioskowali, że noni “mogłaby stymulować aktywację makrofagów”. Uściślając, noni stymulowała aktywność tlenku azotu, czynnika martwicy nowotworów – alfa (TNF-alfa) i interleukiny 1 beta (IL-lbeta) – wszystkie dobrze znane jako czynniki przeciwnowotworowe.

W badaniach testowano również działanie noni z kilkoma dobrze znanymi substancjami przeciwnowotworowymi (cytostatykarni). Celem tego badania było sprawdzenie, czy wprowadzenie noni jako leczenia uzupełniającego do subdawek leków przeciw-nowotworowych, takich jak adriamycyna, 5-fluorouracyl (5 FU) czy winkrystyna, mogłoby stworzyć wyjątkowe korzyści w postaci zmniejszenia działań niepożądanych w porównaniu z samymi lekami cytostatycznymi.

Co ostatecznie oznaczają wyniki tego badania? Po pierwsze – trzeba wziąć pod uwagę, że w badaniu używano tylko modelów komórkowych i zwierzęcych; w rezultacie odkrycia te nie mogą być bezpośrednio przeniesione na ludzi. Ponadto, badanie testowało tylko jeden rodzaj komórek nowotworowych; zatem niezbędne jest przeprowadzenie więcej dodatkowych badań, by ostatecznie zweryfikować przeciwnowotworowe właściwości noni u zwierząt lub ludzi. Jednak, pomimo tej ostrożnej postawy w stosunku do doświadczeń przeprowadzanych na zwierzętach, wyniki tych testów oferują ekscytujące wskazówki na temat profilaktyki i leczenia raka. Fakt, że składniki noni mogą bezpośrednio zmuszać siły obronne organizmu do działania przeciw proliferującym komórkom nowotworowym z pewnością jest warte przyjrzenia się temu zjawisku. Sami naukowcy podkreślali, jak ważne są efekty lecznicze noni i jej rola w wydłużeniu czasu przeżycia. Równie istotna jest zdolność noni do uzupełniania klasycznego leczenia przeciwnowotworowego. Podsumowanie badań sugeruje ,,ważne kliniczne zastosowanie noni jako uzupełniającego czynnika w leczeniu raka…”

Również inne, świeże badanie podtrzymuje pogląd, że noni może pomagać organizmowi w zwalczaniu raka. W badaniu, przeprowadzonym przez naukowców z The University of Illinois College of Medi-cine w Rockford pod kierunkiem Mian-Ying Wang, jedna grupa zwierząt ze złośliwym nowotworem otrzymywała przez tydzień mieszaninę wody i soku noni (składającej się tylko z 10% soku noni), natomiast grupa kontrolna nie otrzymywała soku noni. W ostatnim dniu doświadczenia, każde zwierzę z obu grup otrzymało określoną dawkę DMBA – znanego czynnika rakotwórczego. Dwadzieścia cztery godziny po podaniu DMBA, badano następujące narządy – serce, wątrobę, płuca i nerki. Oto, co ujawniło to badanie. Wiemy, że markery używane do określania aktywności nowotworowej substancji są nazywane aclduktami DNA. Im niższa liczba, tym osobnik ma większą ochronę przed rozwijającym się rakiem. Zbadano grupę otrzymującą noni, a następnie porównano wyniki z grupą kontrolną. W grupie otrzymującej noni, ilość markerów, odkrytych w wątrobie była mniejsza o 56%, a w sercu o 75%. Zaobserwowano 70 % redukcje w płucach i 90% redukcję w nerkach. Badacze uznali te wyniki za bardzo obiecujące, choć zważywszy na wyniki innych badań, te odkrycia nie są wcale zaskakujące.

Noni a czynniki przeciwnowotworowe

Chociaż noni nie zawiera wszystkich znanych substancji przeciwnowotworowych, wyniki badań ujawniły, że może pobudzać produkcję, aktywność oraz skuteczność wielu składników systemu immunologicznego, z których większość jest bezpośrednio zaangażowana w stałą walkę organizmu przeciw rakowi.

Kseronina

Pierwszą w tym imponującym szeregu jest kseronina – alkaloid, który w małych ilościach jest obecny w owocu noni, jak również jest tworzony w organizmie z innej substancji noni – prokseroniny. Do (at 50. niewiele było dostępnych informacji ani o noni, ani o jej cennych składnikach. Dr Ralph Heinicke, pionier badań noni, pierwszy odkrył “system kseroniny” i postulował, że noni jest niezbędna wszystkim komórkom do utrzymania prawidłowej funkcji. Istnieją dowody potwierdzające tę teorię, że kseronina i inne składniki odżywcze są zbierane, pakowane i “wysyłane” przez aparat Golgiego do uszkodzonych lub wadliwych komórek (takich, jak komórki nowotworowe).

Tlenek azotu

Wykazano, że ekstrakt noni zwiększa biosyntezę tlenku azotu (NO) – niezmiernie utalentowanej substancji, która oprócz właściwości przeciwnowotworowych, jest odpowiedzialna za obniżanie wysokiego ciśnienia krwi, zwalczanie chorób sercowo-naczyniowych oraz hamowanie aktywności wirusowej i bakteryjnej. Dr Annę Hirazumi, interesująca się tlenkiem azotu pod kątem, jego udziału w funkcjach immunologicznych, oświadczyła: “NO, produkowany przez aktywowane makrofagi, odgrywa istotną role w ochronie gospodarza przed patogenami, jak również guzami…” Dr Hirazumi wyciągnęła dalsze wnioski, odnotowując, że NO może skutecznie zabijać patogeny poprzez zaburzenie syntezy DNA tych komórek oraz poprzez ich zatrucie. Tlenek azotu i jego unikalne zdolności wzbudziły tak ogromne zainteresowanie, że naukowcy, badający jego korzyści zdrowotne, otrzymali w 1998 roku nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny.

Interleukiny (ILs)

Noni pobudza produkcję kilku typów interleukin. Podobnie jak większość komórek, które pomagają systemowi immunologicznemu w jego walce o utrzymanie bezpieczeństwa organizmu, produkowane przez komórki interleukiny również mają wiele twarzy. W ogólnym znaczeniu, interleukiny są humoralnymi substancjami (hormonami), które przekazują wiadomości z jednej komórki immunologicznej do drugiej, informując otrzymujące komórki, że należy przyspieszyć ich mnożenie, w sytuacji, kiedy istnieje niebezpieczeństwo atakujących patogenów. Interleukiny poprawiają również produkcję przeciwciał przez limfocyty B oraz przyczyniają się do cytotoksyczności komórek NK. Mogą również odgrywać rolę w aktywowaniu grasiczozależnych limfocytów T. Inne badania wskazują, że interleukina-4 (IL-4) bezpośrednio hamuje wzrost komórek nowotworowych, a w połączeniu z interleukiną-2 (IL-2), zwiększa produkcję limfocytów T cytotoksycznych (TCLs). Inne interleukiny, jak np. interleukina-10 (IL-10), uczestniczą jako czynnik przeciwzapalny w przewlekłych zapaleniach lub zaburzeniach autoimmunologicznych, takich jak cukrzyca insulinozależna (IDDM), stwardnienie rozsiane (SM) i reumatoidalne zapalenie stawów (RZS).

Interferon

Interferon-gamma (INF-gamma) – typ interferonu, który jest pobudzany przez noni – uważano początkowo za inhibitor wirusowy. Jednak obecnie sądzi się, że jego ważne biologiczne efekty to aktywacja makrofagów (APCs) oraz wspomaganie odporności komórkowej (CMI). Interferon jest utalentowanym graczem w zespole immunologicznym. Wg dr Hirazumi, interferon aktywuje cytotoksyczność makrofagów wobec komórek nowotworowych i patogenów mikrobiologicznych, działa synergistycznie z innymi czynnikami, takimi jak lipopolisacharydy (LPS), indukując produkcje IL-lbeta, TNF-alfa i tlenku azotu przez makrofagi. Wzmaga również obróbkę i prezentacje antygenów przez makrofagi. INF-gamma nasila proliferację limfocytów pomocniczych Th i, podczas gdy hamuje proliferację i czynność innej sub-populacji limfocytów pomocniczych Th2. Wzmaga cytotoksyczność limfocytów cytotoksycznych (CTLs, Tc-cells) i komórek NK, natomiast hamuje aktywację limfocytów B (produkcję przeciwciał) oraz produkcję interleukiny-4 – (JL-4).

Czynnik martwicy nowotworów

Czynnik martwicy nowotworów (TNF) jest substancją wydzielaną przez różne makrofagi (które są stymulowane przez noni) do zabijania komórek nowotworowych. Odkryto, że TNF odgrywa wybitną rolę w zapaleniach i odpowiedzi immunologicznej. Jest również w stanie stymulować wzrost naczyń krwionośnych i z tego powodu jest zaangażowany w proces gojenia ran.

Lipopolisacharydy (LPS)

LPS stanowią główny element strukturalny ściany komórkowej niektórych bakterii. Obecne w środowisku LPS mogą rzeczywiście odgrywać istotną rolę w rozwoju naszego systemu immunologicznego. Typowo, obecność LPS w strumieniu krwi sygnalizuje obecność gramujemnej bakterii, tak wiec krążące we krwi składniki układu immunologicznego reagują na to w taki sposób, by wyeliminować atakujące organizmy. Wykazano, że produkcja LPS jest również stymulowana przez noni, co z kolei nasila syntezę i uwalnianie substancji zwalczających raka, takich jak czynnik martwicy nowotworów alfa (TNF-alfa) i interleukiny-1 (IL-1).

Komórki NK

Komórki NK, których produkcja również jest stymulowana przez noni, są “zielonymi beretami” systemu immunologicznego. Ten typ komórek posiada właściwości spontanicznego zabijania niektórych komórek nowotworowych, jak również komórek zakażonych wirusem. Nie trzeba wspominać, że są bardzo skuteczne w pozbywaniu się takich komórek z organizmu. Ich funkcja jest blisko związana z odpornością przeciwnowotworową, która często jest również nazywana ingwilacją immunologiczną.

Noni a rak

Z medycznego punktu widzenia, jest całkiem oczywiste, że rak jest tematem, który przyciąga wiele uwagi, zarówno pacjentów, jak i ich lekarzy. Jedno badanie, przeprowadzone przez doktora Solomona, liczyło ponad 900 uczestników, którzy przyjmowali noni jako uzupełnienie ich podstawowego leczenia przeciwnowotworowego. Szeroka różnorodność doniesień i w przeważającej części – pozytywny oddźwięk od tych pacjentów. W rzeczywistości, blisko dwie trzecie badanych (65%) donosiło, że suplementacja noni pomagała zmniejszyć ciężkość albo objawów nowotworowych, albo działań niepożądanych związanych z ich obecnym leczeniem (takim, jak np. chemioterapia). Niektórzy pacjenci oświadczali, że noni pomagała zmniejszyć nasilenie bólu. Inni donosili, że noni zmniejszała nudności związane z klasyczną chemio czy radioterapią. Jeszcze inni mówili, że pomogła im odzyskać apetyt, jak również unormować ich procesy trawienia i eliminacji. Poniżej prześledzimy niektóre intrygujące i możliwe wyjaśnienia, w jaki sposób noni osiąga te wyniki.

“Równowaga energetyczna” a rak – powiązania

W ciągu ostatnich kilku lat stało się jasne, że rak ma bardzo silne powiązania z energią organizmu. Energia odgrywa kluczową role w każdym procesie, zaangażowanym w utrzymanie przy życiu ludzkiego organizmu. Bez energii nie ma wzrostu i nie ma replikacji komórek – bez energii nie byłoby żadnego życia. Tak więc kluczem do optymalnego zdrowia jest to, co jest ogólnie znane pod nazwą równowaga energetyczna.

Dla ludzkich istnień, możliwa do uzgodnienia waluta energii pochodzi głównie z glukozy i triglicerydów. Obliczamy ją w kaloriach (dżulach), które są jednostkami ciepła. Każdy z nas musi spalić pewną liczbę kalorii, żeby utrzymać naszą podstawową przemianę materii (PPM). Jest to niezbędne do utrzymania życiowych funkcji, takich jak oddychanie, krążenie, trawienie, tzn., żeby utrzymać nas przy życiu. Innymi słowy, jest to minimalna liczba kalorii na dzień, które musimy spalić (a wcześniej spożyć lub zmagazynować), żeby przeżyć.

Noni, poziomy energetyczne a rak

Jeśli organizm ma działać na pewnym poziomie, każda komórka musi optymalnie funkcjonować, co oznacza właściwe zużycie i przetwarzanie energii. Wszyscy jednak wiemy, że nasze organizmy ogólnie funkcjonują na niższym niż optymalnym poziomie, tym samym pogarszając lub zaburzając równowagę energetyczną. Jak już wspominałam, noni, a zwłaszcza wiele z jej składników, może dostarczyć indywidualnym komórkom te potrzebne składniki, które pozwolą “chorym” lub zaburzonym komórkom naprawić się i osiągnąć szczytowy poziom. Wielu badaczy wierzy, że noni może pozytywnie wpływać na podstawowe funkcje, m.in. na metabolizm i utylizacje składników odżywczych w każdej komórce organizmu, tym samym doprowadzając go do szczytowej wydolności.

Lekarz Mona Harrison, była asystentka dziekana the Boston University School of Medicine, i były główny przedstawiciel medyczny D.C, General Hospital, wierzy, że modulacja częstotliwości energii organizmu może wyjaśnić niektóre pozytywne działania noni. Sok z noni ma swoją własną określoną częstotliwość; ta częstotliwość, razem z kseroniną i innymi składnikami w noni, jest tym, co podnosi terapeutyczne zdolności noni. Na koniec, noni razem z właściwą dietą i odpowiednimi ćwiczeniami, może przywrócić równowagę podstawowych procesów i funkcji organizmu, włączając w to utrzymanie właściwych poziomów energii. Jak już wspominałam, energia może mieć głęboki wpływ zarówno na profilaktykę, jak i leczenie raka. Rzadkie pierwiastki śladowe, takie jak złoto, rod i iryd są życiowymi elementami do optymalnej funkcji i naprawy uszkodzonego DNA. Noni zawiera witalne, rzadkie mikroelementy.

WNIOSKI

Szeroko rozpowszechniony sukces noni jest związany z teorią, że działa ona jak adaptogen. Teoria ta opiera się na badaniach zebranych od ponad 50 lekarzy i innych, zajmujących się zdrowiem specjalistów, jak również na klinicznych badaniach dr Ralpha Heinicke. W gruncie rzeczy, sok noni zawiera naturalny dodatek żywieniowy, który pomaga “chorym” komórkom powrócić do stanu zdrowia. Jeśli organizm uwalnia zbyt dużo lub zbyt mało naturalnych substancji, efektem tego są osłabione lub “chore” komórki. Adaptogen pomaga wyregulować ilości substancji, które uwalnia organizm.

Oto przykład, jak pracuje adaptogen. Stan, w którym organizm wypuszcza zbyt dużo hormonu tarczycy nazywa się nadczynnością tarczycy. Ludzie w tym stanie są nerwowi, dużo się pocą, tracą masę ciała i mają zbyt dużo energii. Adaptogen, jaki znaleziono w składnikach noni, pomaga w zmniejszeniu nieprawidłowo wysokich ilości produkowanego hormonu tarczycy, tak więc organizm powraca do prawidłowych funkcji tarczycy, czyli do stanu nazywanego eutyreozą. Z drugiej strony, osoby, które wytwarzają zbyt małe ilości hormonu tarczycy, są ociężałe, zmęczone, łatwo tyją, mają kruche paznokcie i często skarżą się na zaparcia. Ten stan nazywa się niedoczynnością tarczycy. Znowu, adaptogen, taki jak noni, mógłby pomóc zwiększyć produkcję hormonu tarczycy i organizm powraca do homeostazy, czyli stanu równowagi. Należy pamiętać, że adaptogen z owocu noni jest suplementem żywieniowym, a nie lekiem.

Jednak, jak wynika z wielu doświadczeń, sok z noni może pomóc lekarstwom działać bardziej skutecznie w mniejszych dawkach, zmniejszając w ten sposób zwykłe działania niepożądane niektórych leków. Teraz krótka odpowiedź na pytanie:

Co w noni działa jak adaptogen – czyli jak ta substancja działa wewnątrz naszego organizmu?

Wg teorii Heinicke – Solomona (H-S), po pierwsze: noni jest trawiona i wtedy do strumieni krwi jest uwalniana głównie w postaci prokseroniny (P). Prokseronina wędruje do cytoplazmy komórek organizmu i gromadzi się w ich aparatach Golgiego (AG). Wewnątrz aparatu Golgiego prokseronina łączy się z różnymi biochemicznymi substancjami, takimi jak hormony, enzymy, serotonina, antyoksydanty, witaminy, składniki mineralne i inne elementy. Połączenie prokseroniny i innych biochemicznych składników zależy od tego, w jaki sposób i w jakim zakresie homeostaza naszego organizmu jest źle ustawiona.

Aparat Golgiego działa jak. “monter”, łączący precyzyjnie prawidłowe ilości prokseroniny w odpowiednich proporcjach z różnymi biochemicznymi jednostkami, następnie pakuje, adresuje i wysyła na adresy poszczególnych “chorych” komórek. Krew działa jak autostrada z GA do “chorych komórek”. Zaraz po przybyciu, specyficzna paczka zostaje otwarta i wszystkie zawarte składniki są uwalniane w bezpośredniej bliskości “chorych komórek”. Następnie prokseronina, pod wpływem prokseroninazy (enzymu, który znajduje się w organizmie) jest przekształcana do kseroniny (alkaloidu). Wówczas kseroniną łączy się z prawidłową mieszanką biochemiczną w celu stworzenia określonego adaptogenu dla tej szczególnej, “chorej” komórki. W teorii “Heinicke-Solomona”, czynnikiem ograniczającym jest prokseronina. Jeśli nie ma wystarczającej ilości prokseroniny, wtedy aparat Golgiego nie zmontuje prawidłowo paczki do wysłania “chorej” komórce i nie nastąpi łączenie prokseroniny z prokseroninazą w celu stworzenia regenerującej komórkę substancji zwanej kseroniną. Na szczęście, czynnik P można kontrolować, zwiększając osobiste przyjęcie soku noni, który zawiera największe naturalne stężenie prokseroniny.

Ponadto, poza przywracaniem “chorych” komórek do stanu homeostazy, kseroniną pomaga poprawiać funkcje zdrowych komórek. Komórki te również potrzebują różnych ilości kseroniny i innych składników biochemicznych, w zależności od ich funkcji. Kiedy organizm ma odpowiednie ilości prokseroniny w celu dostarczenia i uzupełnienia kseroniny, to jest w stanie utrzymać energię na wysokim poziomie i zapobiec potencjalnej chorobie. Ten mechanizm nazywa się profilaktyką.

PODSUMOWANIE

Pomimo ostatnich postępów w leczeniu nowotworów, noni oferuje realną i uzupełniającą terapie, która może pomóc zwalczyć raka i zmniejszyć działania niepożądane klasycznego leczenia, takiego jak np. chemioterapia.

Organizm dysponuje różnymi komórkami immunologicznymi i substancjami, takimi jak np. interferon, tlenek azotu czy naturalni zabójcy, które skutecznie wyszukują i niszczą komórki nowotworowe. Badania doktora Solomona, przeprowadzone z udziałem ponad 10 000 konsumentów noni, przyniosły następujące wyniki: blisko 2/3 tych osób, przyjmujących noni z powodu raka stwierdziło albo zmniejszenie objawów choroby, albo złagodzenie działań niepożądanych, wynikających z klasycznego leczenia.

Istnieje olbrzymia ilość danych wskazujących, że rygorystyczna di eta, suplementy żywieniowe, ćwiczenia, terapie przeciwstresowe i inne sposoby leczenia mogą mieć niezwykle pozytywną siłę przeciwnowotworową. Istnieje też przekonanie, że pacjenci z chorobą nowotworową, łącząc noni ze zdrowym stylem życia, mogą odnieść z tego dużą korzyść.

Podsumowując: biorąc pod uwagę wyniki dostępnych badań – dobrą dietę i pozytywne myślenie powinno połączyć się z przyjmowaniem odpowiednich ilości prokseroniny – np. w postaci Noni. Końcowym efektem będzie lepsza jakość i długość trwania życia. A to wymaga tylko odrobinę ciekawości i chęci do poeksperymentowania. Wynik będzie znacznie większy od oczekiwanego. Warto spróbować. Być może Twoja historia będzie następną, odnalezioną w książce o zdrowiu, szczęściu i życiu pełnym sukcesów. Powodzenia!

Piśmiennictwo dostępne w redakcji CaliVita International.
Tłumaczenie: Lek. med. Małgorzata Miktus. Źródło: calivita.pl

Nowotwór, nowotwory, rak

“Moje doświadczenia z Polinesian Noni”

“Pragnę podzielić się z Państwem jednym z moich doświadczeń zastosowania soku z noni. Lekarz z zaawansowaną chorobą nowotworową jelita grubego – guz wielkości głowy noworodka z przerzutami do wątroby i płuc, po leczeniu operacyjnym, a także chemioterapii. Kolejne cykle chemioterapii nie zatrzymały rozwoju choroby nowotworowej. Oprócz udokumentowanych wyników badań USG, tomografii komputerowej (CT)  – wzrastała ilość przerzutów do wątroby i płuc, z dnia na dzień pogarszał się ogólny stan pacjenta. Organizm wycieńczała hektyczna gorączka (skala temp. od 35 do 40 stop. C).
Po konsultacji w grudniu 2002r. obok dotychczas stosowanej przez onkologów chemioterapii, zalecono sok z noni w dawce: 3 x 30ml, Super Co Q10 Plus w dawce 100mg na dobę, C 1000 w dawce 2 x 2 tabl., Mega Protect 4 Life: 2 x 1 tabl.,  AC Zymes: 3 x 2 kaps. oraz dietę zgodną z grupą krwi A.
Po włączeniu soku z noni, zaobserwowano lepszą tolerancję chemioterapii: ustąpiły wymioty, nudności, powrócił normalny apetyt, zaczęły odrastać włosy. Po 2 tygodniach, na zewnątrz jamy brzusznej samoistnie wydostała się ogromna ilość ropy (ok. 3 litry) – pacjent obudził się rano w “jeziorze” ropy. Od tego momentu ustąpiła gorączka, a stan ogólny pacjenta zaczął się wyraźnie poprawiać. Kolejne badania CT i  USG w marcu 2003r., wykazały ustąpienie ognisk przerzutowych z wątroby i płuc do całkowitej remisji.
Obecnie stan zdrowia Pana Doktora jest zadowalający, powrócił do normalnej masy ciała, ma prawidłowe wartości morfologii krwi. Planuje powrót do pracy zawodowej i ma zamiar zainteresować się preparatami naturalnymi. Wyznał w rozmowie ze mną, że do czasu swoich doświadczeń z Polinesian Noni był sceptyczny i uznawał wyłącznie skuteczność preparatów farmakologicznych.”
CaliNETinfo, czerwiec 2003  – “Moje doświadczenia z Polinesian Noni” – dr nauk med. Danuta Broniarczyk – Pawłowska


Kocham cię życie…

Przez całe życie na słowo “nowotwór” reagowałam paraliżującym przerażeniem. Myślałam, że to wyrok bez odwołania i ułaskawienia. Jadąc tramwajem nr 15 przez ulicę Filtrową w Warszawie pragnęłam, by jego trasa była wytyczona jak najdalszym łukiem od ul. Wawelskiej. Zaraz wyjaśnię dlaczego… Żyjąc w tym przekonaniu, pod koniec 2003 roku odkryłam w piersi obecność guza. Choć przerażenie prawie zatrzymało mi pracę serca, natychmiast zmobilizowałam się do walki. I właśnie na tejże ul. Wawelskiej, 10 grudnia 2003 r. nadano mi tytuł Amazonki. W tej trudnej dla mnie sytuacji, przyjaciółki i mieszkająca za granicą rodzina okazywały mi bardzo serdeczną opiekę oraz wsparcie psychiczne. Sama też starałam się myśleć pozytywnie – wierzyłam, że kiedyś uda mi się pokonać chorobę. Z wielką determinacją rozpoczęłam ćwiczenia rehabilitacyjne i przestrzegałam wszystkich zaleceń. W okresie rekonwalescencji, dzięki przyjaciółce poznałam dr Małgorzatę Miktus, która starannym i właściwym doborem suplementów CVI, w tym soku z noni, sprawiła, że moje zdrowie zaczęło poprawiać się w bardzo szybkim tempie. Byłam w stanie np. sama zrobić gruntowane sprzątanie po wymianie instalacji sanitarnej w moim mieszkaniu, co wcześniej było nawet nie do pomyślenia!

Wierzę, że dzięki suplementacji preparatami CVI, a zwłaszcza Polinesian NONI, mam prawidłowe wyniki badań laboratoryjnych, samopoczucie mi dopisuje, jestem pogodna i pełna optymizmu. Prowadzę bardzo aktywny tryb życia, choć mam “dopiero” 80 lat, poświęcam dużo czasu na swoje zainteresowania, mam dobry wpływ na otoczenie. Wiele zawdzięczam swojemu pozytywnemu myśleniu i wierze, że pokonam istniejące we krwi markery, lecz mam również świadomość, że dużo, dużo więcej zawdzięczam opiece, serdeczności i życzliwości otaczających mnie osób i tą droga składam im gorące podziękowania.

Kocham cię życie i smakujesz mi takie, jakie jesteś!!!

Aleksandra Grynkiewicz (Warszawa). CVI Europe, CaliNews marzec, 2005


Sok z Noni – napój wszechczasów / niektórzy mówią, że to dar od Boga

… „My również pragniemy zapewnić, iż “skierowanie do św. Piotra”, jakie otrzymali niektórzy nasi Konsumenci od onkologa (opieka paliatywna), okazało się zupełnie chybione po zastosowaniu Noni. Mowa o niezwykłym działaniu soku Polinesian Noni – nieporównywalnym z niczym znanym nam wcześniej, co stworzyła natura i co do chwili obecnej wymyślił człowiek w najnowocześniejszych laboratoriach farmaceutycznych.

Rok temu zadzwonił do nas z daleka młody człowiek i zrozpaczonym głosem zapytał o możliwość ratunku dla swojej matki, której onkolodzy zawyrokowali tylko trzy tygodnie życia. Nie robiąc Marcinowi żadnych wielkich nadziei, namówiliśmy go do zakupu dla mamy Polinesian NONI i kilku innych preparatów CaliVita®. Zaproponowaliśmy dawkowanie i z niepokojem czekaliśmy na pozytywny efekt.

Po miesiącu Marcin zamówił kolejną partię preparatów, co oznaczało, że jego mama nadal żyła i onkolodzy pomylili się co do trzech tygodni jej życia.

W rozmowie z Marcinem okazało się, że mama czuje się znakomicie. Prosiliśmy o utrzymanie stosowanych dawek i częste kontrole u onkologa w celu potwierdzenia zmniejszania się guzów nowotworowych. W chwili, kiedy czytacie Państwo ten artykuł, pani Bronisława (60 lat), która psychicznie rozstała się już rok temu ze swoimi bliskimi oraz ukochanymi kwiatami w ogrodzie, w dalszym ciągu pielęgnuje swój ogród i wbrew medycynie klasycznej, a za sprawą soku z Noni, wróciła z odrzuconym przez św. Piotra “skierowaniem”.

Cały przebieg choroby nowotworowej (pierwotny guz piersi dał przerzuty do rdzenia kręgowego, macicy, jajników i przydatków) oraz udokumentowany badaniami lekarskimi proces jej cofania się, posiadamy w swojej dokumentacji .

Trudno o tym pisać, a jeszcze trudniej uwierzyć w to, co nasi konsumenci nam opowiadają. Cieszymy się, że za naszego życia pojawił się Polinesian NONI – produkt wszechczasów”.

Renata i Piotr Zarzyccy


Z Mojej praktyki lekarskiej

Nazywam się Maria Odegbaro. Dyplom lekarza zdobyłam na Uniwersytecie Miejskim Nowego Jorku. Właśnie odbywałam staż w szpitalu w Connecticut, kiedy dowiedziałam się, że mój mąż cierpi na raka wątroby. Będąc lekarzem, zebrałam wszystkie dostępne informacje na temat leczenia tej choroby. Mój mąż, mimo wszelkich starań, po dziesięciu tygodniach zmarł. Ta tragedia zwróciła moją uwagę w kierunku alternatywnych metod leczenia. Stało się dla mnie zupełnie jasne, że rozwiązanie tkwi w prawidłowym odżywianiu i suplementacji składnikami pochodzenia naturalnego, w tym roślin leczniczych.

Dla pamięci mojego męża założyłam klinikę, w której leczymy pacjentów stosując połączenie prawidłowego sposobu odżywiania oraz naturalnych składników aktywnych. Jednak działanie jednej z roślin przerosło nasze wszelkie, pozytywne doświadczenia. To była NONI. Każdego dnia od naszych pacjentów otrzymujemy sygnały, że NONI cudownie działa na ich problemy ze zdrowiem: cukrzycę, nadciśnienie, przewlekły kaszel, astmę, choroby nowotworowe, ciągłe osłabienie. Cudowne jest również to, że roślina ta pobudza system obronny organizmu oraz zwiększa jego zasoby energetyczne. Polecam ją wszystkim. Również osoby zdrowe powinny stosować ją profilaktycznie.

Gdybym wcześniej wszystko wiedziała o NONI, być może dzisiaj mój mąż wciąż mógłby żyć.

Dr Maria Odegbaro


U mojego męża wykryto nowotwór pęcherza moczowego. Guz został usunięty, a mąż regularnie chodzi na naświetlanie. Niestety, efektem tego leczenia jest pogorszenie ogólnego stanu jego zdrowia. Jaki produkt mógłby przywrócić mu siły?
Z moich własnych doświadczeń wynika, że w tej sytuacji, najlepszym preparatem jest Vital zgodny z grupą krwi oraz Polinesian NONI (w postaci soku lub kapsułek), które poprawiają samopoczucie chorego i wspierają działanie systemu odpornościowego. W celu ustalenia odpowiednich dawek, warto jednak skorzystać z konsultacji specjalistycznych CaliVita® International.
dr Edith Varga, CaliNews lipiec 2004


Napój Zdrowia

Być może niektóre osoby powyższy tytuł uznają za przesadę, ale niepodważalnym faktem jest, że owoc Noni zawiera szereg cennych substancji odżywczych o wszechstronnym działaniu. Z tego powodu nasz produkt – Polinesian Noni – rzeczywiście może stać się “eliksirem zdrowia”. To wiecznie zielone drzewo, na którym w Polinezji przez okrągły rok rodzą się owoce noni – nosi łacińską nazwę Morinda citrifolia. Osiąga wysokość nawet do dziesięciu metrów i każdego miesiąca przynosi nowe owoce. Pozytywny wpływ tej rośliny na wszelkie dolegliwości zdrowotne był wyraźnie zauważalny u wszystkich osób, które już wypróbowały jej możliwości. Fakt, że jej skuteczność jest zauważalna w stosunkowo krótkim czasie (średnio już po trzech miesiącach), znacznie zwiększa jej atrakcyjność. Pozytywne doświadczenia laików zostały już potwierdzone przez liczne znane kliniki i placówki badawcze. Podczas badań stwierdzono znaczącą poprawę stanu zdrowia na szeroką skalę (np. w przypadku nadciśnienia tętniczego, stanów zapalnych stawów, bezsenności, alergii, itd.)

Pytanie jest więc uzasadnione: w jaki sposób jeden owoc potrafi tak korzystnie oddziaływać na tak różne dolegliwości?

Wyjaśnienie jest następujące: kiedy jesteśmy w dobrej kondycji fizyczno – psychicznej, nasz organizm produkuje odpowiednią ilość kseroniny, która wspaniale wzmacnia system immunologiczny oraz uczestniczy w produkcji niektórych enzymów. W efekcie organizm otrzymuje odpowiednią ilość energii i jest w stanie przeciwstawić się niebezpieczeństwom. Proces starzenia się, stres, zanieczyszczone środowisko to czynniki, które zmniejszają produkcję kseroniny. Noni natomiast zawiera jej prekursor – prokseroninę – która dba o to, by w organizmie powstała wystarczająca ilość, potrzebnej do zachowania homeostazy, kseroniny.

Ponadto Polinesian Noni jest bogaty w inne substancje czynne, które przyspieszają zarówno regenerację komórek, jak i usuwanie obumarłych komórek, zapobiegając w ten sposób powstawaniu i rozwojowi procesów nowotworowych. Co prawda, nie od razu odczujemy korzystny wpływ owocu Noni na nasz organizm, ale już po krótkim okresie zażywania preparatu zauważymy znaczną poprawę naszej kondycji fizyczno-psychicznej. Wielu klubowiczów CaliVita® International z entuzjazmem opowiada o tym, jak szybko dostrzegli zalety Polinesian Noni. Nareszcie pozbyli się uczucia zmęczenia i nabrali sił do życia. Lepiej znoszą stresy dnia codziennego, a wartości tętna i ciśnienia wróciły do normy. Powodem tych pozytywnych zmian jest obecność w Polinesian Noni substancji adaptogennych, dzięki którym można łatwiej znosić nieoczekiwane zdarzenia życiowe, np. dostosowanie się do zmian pogody, ciśnienia atmosferycznego itd. Inni z kolei z radością opowiadają, że zniknęły ich dolegliwości trawienne, problemy z wypróżnieniem, co jest również zrozumiałe, przecież Noni zawiera szereg enzymów wspierających pracę przewodu pokarmowego. Nie wszyscy dobrze radzą sobie z problemami dzisiejszego tempa życia. U niektórych osób z tego powodu mogą pojawić się zakłócenia w biologicznym rytmie snu i czuwania, a w konsekwencji bezsenność czy nawet depresja.

Polinesian Noni, również i w tych przypadkach, jest bardzo pomocny. Wielu moich pacjentów, regularnie stosując Polinesian Noni, odzyskało spokój ducha i obecnie nie potrzebuje już więcej środków nasennych. Ten fantastyczny owoc, oprócz wcześniej wspomnianych składników, zawiera również skopoletynę, która, wspomagając pracę szyszynki, zwiększa poziom serotoniny i melatoniny w organizmie. Kiedy ilość tych substancji czynnych jest niewystarczająca, występują częste zmiany nastroju, zwiększa się skłonność do depresji, mogą powstać trudności w adaptacji do różnych pór dnia. Noni świetnie wzmacnia system immunologiczny i jest niezwykle skutecznym antyoksydantem. Z tego powodu polecam zażywania tego preparatu tym wszystkim osobom, które chcą zadbać o swoje zdrowie i uchronić się przed niebezpieczeństwami.
dr Melita Hromadova


We wrześniu 2004 roku byłem na konsultacji w szpitalu onkologicznym. Lekarze powiedzieli, że muszą mi usunąć nogę łącznie z biodrem w ciągu miesiąca z powodu nowotworu mięsaka na udzie. Przez 10 miesięcy miałem kilka chemioterapii i naświetlań, ale niestety rana bez przerwy mi się powiększała.

Przez przypadek usłyszałem o Soku Noni i przy okazji miałem szczęście, że skontaktowałem się z doktorem medycyny naturalnej, który jest specjalistą od Soku Noni. Specjalista powiedział mi, że mam pić 105 ml dziennie i zużywać 30 ml na smarowanie rany.

Po tygodniu pielęgniarki, które robiły mi opatrunki stwierdziły, że teraz rana się goi za szybko. W tej sytuacji w.w. doktor medycyny naturalnej nakazał nadal pić sok ale przestać smarować ranę. Tydzień później doktor zalecił znów smarować, ale nie bezpośrednio na ranę tylko wokół niej. Zrobiłem tomografię komputerową.

Podczas komisji lekarskiej doktor powiedział mi, że tomograf nie wykazał przerzutów na płuca i przypomniał mi po co do niego przyszedłem. Wtedy moja żona powiedziała do lekarza – „Panie profesorze niech Pan obejrzy ranę męża”. Odpowiedział jej że jest to niepotrzebne i trzeba amputować nogę. Na to żona powiedziała że pielęgniarki stwierdziły, że rana się goi.

Wreszcie po kilku namowach ściągnął mi opatrunek, obejrzał ranę i stwierdził – „I co? Ja kazałem tą nogę obciąć? Ale bym zabulił”. Potem sam lekarz zaczął stosować Sok Noni.
Janusz K, Polska, 20 marca 2005


Mój 84-letni dziadek przez całe życie był okazem zdrowia. Pomimo swojego wieku pracował w ogródku, jeździł na rowerze. Żył bardzo aktywnie.

W październiku 2003 roku nagle poczuł straszny ból w klatce piersiowej. Lekarz natychmiast skierował dziadka do szpitala. Dziadek miała w płucach trzy litry wody. Okazało się też, że dziadek ma raka lewego płuca. Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie. Lekarze skierowali go na chemioterapię, ale dziadek stwierdził, że jak ma dwa miesiące życia to woli umrzeć w domu i nie chce chemioterapii.

Jak się dowiedzieliśmy od tych lekarzy – przyczyną raka była praca dziadka przy azbeście którą wykonywał wiele lat temu i ten azbest ulokował mu się w lewym płucu. Wtedy przypomnieliśmy sobie o Soku Noni. Dziadek nie miał nic do stracenia, więc zdecydował się na Sok Noni.

Dowiedzieliśmy się o kuracji na beznadziejne przypadki i dziadek zaczął ją stosować. Kuracja ta polega na tym, że przez pierwsze cztery dni pije się dziennie po jednym litrze Soku Noni, następne cztery dni po pół litra soku a następnie sukcesywnie zmniejsza się dawkę. Po dwóch miesiącach wyniki dziadka znacznie się poprawiły. Spytali nas, czy my coś robimy, ale nie przyznaliśmy się żeby nas nie wyśmiali i żeby nie stwierdzili, że skoro jesteśmy tacy mądrzy to po co przychodzimy do nich.

Chodziliśmy regularnie co 6 tygodni do kontroli, Boże Narodzenie już dawno minęło, i za każdym razem lekarze zauważali coraz lepszy stan zdrowia dziadka. Po pół roku lekarze powiedzieli nam, że jest niemożliwe że my nic nie robimy, bo takiego przypadku jeszcze nie mieli. Do tej pory wszyscy z pacjenci tego Instytutu z „po-azbestowymi” chorobami albo się poruszali na wózkach inwalidzkich, albo byli skazani na ciągłe leżenie w szpitalu z podłączeniem do kroplówek. Dziadek morfiny nie musi zażywać, jeździ na rowerze, pracuje w ogrodzie.

Ostatnio podczas badań lekarze nam pokazali na ekranie, że ten rak się otorbielił i się nie rozprzestrzenia. Lekarze nie chcieli nam uwierzyć że nic nie robimy bo taki przypadek jest niemożliwy, ale jeśli już coś robimy to mamy to robić nadal. Powiedzieliśmy tylko, że to jest CUD NONI.
Małgorzata S, Polska, 18 września 2004

Badania naukowe

Już od początku istnienia ludzkości, rośliny były ważnym źródłem medycznych i farmaceutycznych produktów. Około 25% naszych leków, przepisywanych w codziennej praktyce klinicznej, zawiera składniki pochodzenia roślinnego. Ostatnio, poszukiwania nowych leków ze źródeł roślinnych zwróciły uwagę firm farmaceutycznych, żądnych odkrycia nowych składników, które mogą leczyć AIDS i inne choroby wirusowe. Podobnie jak szamani, naukowcy zdają sobie sprawę, że leki dla wielu ludzkich dolegliwości są ukryte wśród światowych pól i lasów.

Jeszcze nie tak dawno, nikt nie słyszał o cudownych właściwościach Noni. Obecnie Noni przyciągnęła dużą uwagę żywieniowców, lekarzy i innych specjalistów zajmujących się zdrowiem z powodu niektórych jej kluczowych składników, a mianowicie – prokseroniny i kseroniny.

Pierwsze wzmianki o NONI można odnaleźć w pismach sanskryckich, z których wynika, iż znano tę roślinę już w starożytności. Z jej cennych właściwości korzystano już 6 000 lat temu w Indiach.

Na wyspy Polinezji roślina noni dotarła z Azji oraz Indonezji wraz z migrującymi ludami. Pomimo wieloletniej popularności Noni jako rośliny leczniczej wśród ludności Pacyfiku, aż do ostatniej połowy XX wieku mało było dostępnych na ten temat informacji naukowych czy jakichkolwiek innych.

n-s-badaniaW rzeczywistości badania naukowe nad Noni prowadzone są od 1950 roku, gdy O.A. Bushnell opublikował w „Pacific Science” artykuł o antybakteryjnych właściwościach owocu NONI.

Bushnell i współpracownicy odkryli, że ekstrakt z owocu noni wykazywał umiarkowane właściwości antybiotyczne przeciw różnym szczepom Salmonella i Shigella. Ponadto, Levand odkrył, że świeży sok z owocu był aktywny przeciw Pseudomonas aeruginosa, Proteus morganii, Staphybcoccus aureus, Bacillus subtilis i Escherichia coli oraz oświadczył, że asperubzyd – substancja czynna odnaleziona w noni – może być aktywnym składnikiem przeciwbakteryjnym.

Więcej na ten temat tutaj >>>

W ostatnich latach naukowcy z Zachodu ponownie podjęli badania nad Noni i odkryli jej lecznicze właściwości, których na próżno można szukać w jakimkolwiek innym sztucznie wyprodukowanym lekarstwie.

Badania naukowe nad owocem NONI:

1. Doktor Ralph Heinicke – pionier badań nad noni – tutaj >>>

2. Dr Isabelle Abbott, profesor Valeria Szedlak – Vadocz i inni naukowcy – tutaj >>>

3. Noni-PPT – doktor Anne Hirazumi – tutaj >>>

4. Badania prowadzone przez doktora Neila Solomona – tutaj >>>

5. Dr Steven Hall i inni – tutaj >>>

n-s-bilardZnany ekspert w dziedzinie botaniki tropikalnej Jay Rame stwierdził: ”Od 13 lat, w ciągu których zajmowałem się badaniem rośliny Noni, jestem zachwycony jej cudownym działaniem leczniczym. Sukces i użyteczność tej rośliny, tak często opisywany w starych bajkach i podaniach, został już wielokrotnie potwierdzony przez liczne badanie naukowe. Jednak aby uzyskać jak najwięcej korzyści z tej rośliny, przy kupowaniu produktu Noni trzeba sprawdzić jego pochodzenie, jakość i stężenie”.

Doktor Devid Schechter, dyrektor Instytutu Medycyny Naturalnej w Kalifornii, informuje o zdrowotnych korzyściach  noni. W swoich raportach przedstawił informacje zebrane na Hawajach, zgodnie z którymi mieszkańcy tego regionu stosują noni i znają jego korzyści już od tysięcy lat. Bardzo duże wrażenie wywarł na nim fakt, że noni reaguje na wiele różnych chorób oraz pomaga w ich zwalczaniu.

Dr Schechter tysiącom swoich pacjentów zalecił stosowanie noni i potwierdził pozytywne rezultaty osiągane we wszystkich kuracjach zawierających noni. Jako znany lekarz i terapeuta stwierdził, że noni przynosi wspaniałe korzyści w walce z chorobą, a także w zapobieganiu jej powstawania