Zamów Noni

Polecamy

calivita

Reklama

zawał

Zawał serca, Udar mózgu

Preparaty CF/CV pomogły mnie i mojej mamie.

Z firmą CVI zetknęłam się 7 lat temu. Przez te wszystkie lata stosowania suplementacji, zauważyłam znaczną poprawę zdrowia. Od młodości leczę się na nadciśnienie tętnicze, a rok temu pojawił się u mnie zbyt wysoki poziom cholesterolu i cukrzyca. Stosując Garlic Caps with Extra Parsley oraz Nopalin, Cholestone i Vital O, moje ciśnienie uregulowało się, poziomy cholesterolu i cukru we krwi wróciły do normy w bardzo krótkim czasie.

Już po miesiącu zażywania tych produktów, badania laboratoryjne wykazały, że wyniki są prawidłowe, ku zdumieniu lekarza, który zalecił powtórnie wykonać badania kontrolne w następnym miesiącu. Wyniki potwierdziły, że wszystko jest w porządku. Dzięki temu, mogłam w znacznym stopniu ograniczyć przyjmowanie leków farmakologicznych. Zauważyłam też lepsze samopoczucie, wzrosła moja odporność immunologiczna. Od dłuższego czasu nie choruję mój organizm bardzo dobrze radzi sobie ze wszelkimi infekcjami. Poza tym jestem aktywna fizycznie, dużo spaceruję. Wszystko to razem sprawia, że odczuwam radość życia, czego życzę wszystkim czytelnikom.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak moja mama, którą opiekuję się od 10-ciu lat. Mama ma 84 lata. Od kiedy przeszła na emeryturę, pojawiły się poważne problemy zdrowotne. Najpierw przeszła zawał serca, potem udar mózgu, za kilka lat znów zawał serca, a niedługo potem – powtórnie udar mózgu. Lekarze zalecili leczenie farmakologiczne w dużych dawkach leków. Wiadomo jednak, że każdy lek ma działanie uboczne. Mama źle znosiła zażywanie lekarstw.

Zaczęłam podawać jej więc preparaty, takie jak: Coenzyme Q10, Protect 4Life, Omega-3 Oil, a od dwóch lat podaję jej regularnie Polinesian Noni Liquid.

Efekty są zaskakujące. Odporność organizmu znacznie wzrosła, mama dobrze się czuje, jest w miarę sprawna, zniknęły trudności z mówieniem, a także, co mnie zaskoczyło – nie narzeka na ból. Ponieważ moja mama choruje na miażdżycę – często skarżyła się na okropny ból w nogach, szczególnie pod czas chodzenia. Odkąd podaję jej sok z noni, bóle ustąpiły.

Dzięki preparatom CF/CV można było również w przypadku swojej mamy zmniejszyć dawki leków farmakologicznych, i tym samym, w naturalny sposób pomóc organizmowi bronić się przed chorobami. Życzę wszystkim czytelnikom, aby stosowali suplementację preparatami CF/CV z takim powodzeniem, jak ja i moja mama, i aby odnieśli jak najwięcej korzyści zdrowotnych,

Krystyna Wylężek, Sosnowiec. CaliNews, styczeń 2005


Sok z NONI – na kłopoty sercowe

Mój mąż ma 58 lat. Dwadzieścia siedem lat temu przeszedł ciężki zawał serca. Lekarze dawali mu wtedy, w najlepszym przypadku, rok życia. Jednak, dzięki domowej opiece, ścisłej diecie, suplementom żywieniowym, jest z nami do dziś. Niestety, stan jego serca nie poprawił się. W ciągu tych wszystkich lat pojawiła się niewydolność serca, co spowodowało częste wizyty u lekarzy i pobyty w szpitalach. Tak, jak to bywa u “sercowców”, doszło do zaburzeń w krążeniu, przede wszystkich w stopach.

Mąż miał opuchnięte nogi, z czerwonymi przebarwieniami. Z czasem na jego nogach i rękach powstały dość brzydkie ropnie. W akcie rozpaczy zdecydowaliśmy się na wypróbowanie wyciągu z owocu noni, o którym słyszeliśmy same pozytywne opinie. Mąż zażywał preparat w ilości pół uncji (15 ml) co kilka godzin w ciągu dnia i jeżeli nie spał, to również w nocy. Ponadto na zmiany ropne zakładaliśmy opatrunki nasączone Polinesian Noni, które zmienialiśmy każdego wieczora. W ciągu dwóch tygodni opuchlizna znikła, tak samo przebarwienia. Nogi i ręce męża wyglądały zupełnie normalnie, wygoiły się również zmiany ropne. Obecnie zmniejszyliśmy dzienną dawkę noni do jednej – dwóch uncji (30-60 ml). Mąż czuje się świetnie, wykonuje różnorodne zajęcia, robi zakupi, po prostu prowadzi normalne życie. Jesteśmy szczęśliwi i odetchnęliśmy z ulgą, że znaleźliśmy rozwiązanie na dolegliwości męża. Jego serce pracuje teraz znacznie lepiej niż dawniej. Wszystkim cukrzykom i “sercowcom” polecamy ten cudowny wyciąg z owocu noni. Z pewnością warto go wypróbować. Sądzę, że innym pomoże tak samo, jak mojemu mężowi.
Lee Pitchford