Zamów Noni

Polecamy

calivita

Reklama

Zaburzenia snu

Zaburzenia snu

Napój Zdrowia

Być może niektóre osoby powyższy tytuł uznają za przesadę, ale niepodważalnym faktem jest, że owoc Noni zawiera szereg cennych substancji odżywczych o wszechstronnym działaniu. Z tego powodu nasz produkt – Polinesian Noni – rzeczywiście może stać się “eliksirem zdrowia”. To wiecznie zielone drzewo, na którym w Polinezji przez okrągły rok rodzą się owoce noni – nosi łacińską nazwę Morinda citrifolia. Osiąga wysokość nawet do dziesięciu metrów i każdego miesiąca przynosi nowe owoce. Pozytywny wpływ tej rośliny na wszelkie dolegliwości zdrowotne był wyraźnie zauważalny u wszystkich osób, które już wypróbowały jej możliwości. Fakt, że jej skuteczność jest zauważalna w stosunkowo krótkim czasie (średnio już po trzech miesiącach), znacznie zwiększa jej atrakcyjność. Pozytywne doświadczenia laików zostały już potwierdzone przez liczne znane kliniki i placówki badawcze. Podczas badań stwierdzono znaczącą poprawę stanu zdrowia na szeroką skalę (np. w przypadku nadciśnienia tętniczego, stanów zapalnych stawów, bezsenności, alergii, itd.)

Pytanie jest więc uzasadnione: w jaki sposób jeden owoc potrafi tak korzystnie oddziaływać na tak różne dolegliwości?

Wyjaśnienie jest następujące: kiedy jesteśmy w dobrej kondycji fizyczno – psychicznej, nasz organizm produkuje odpowiednią ilość kseroniny, która wspaniale wzmacnia system immunologiczny oraz uczestniczy w produkcji niektórych enzymów. W efekcie organizm otrzymuje odpowiednią ilość energii i jest w stanie przeciwstawić się niebezpieczeństwom. Proces starzenia się, stres, zanieczyszczone środowisko to czynniki, które zmniejszają produkcję kseroniny. Noni natomiast zawiera jej prekursor – prokseroninę – która dba o to, by w organizmie powstała wystarczająca ilość, potrzebnej do zachowania homeostazy, kseroniny.

Ponadto Polinesian Noni jest bogaty w inne substancje czynne, które przyspieszają zarówno regenerację komórek, jak i usuwanie obumarłych komórek, zapobiegając w ten sposób powstawaniu i rozwojowi procesów nowotworowych. Co prawda, nie od razu odczujemy korzystny wpływ owocu Noni na nasz organizm, ale już po krótkim okresie zażywania preparatu zauważymy znaczną poprawę naszej kondycji fizyczno-psychicznej. Wielu klubowiczów CaliVita® International z entuzjazmem opowiada o tym, jak szybko dostrzegli zalety Polinesian Noni. Nareszcie pozbyli się uczucia zmęczenia i nabrali sił do życia. Lepiej znoszą stresy dnia codziennego, a wartości tętna i ciśnienia wróciły do normy. Powodem tych pozytywnych zmian jest obecność w Polinesian Noni substancji adaptogennych, dzięki którym można łatwiej znosić nieoczekiwane zdarzenia życiowe, np. dostosowanie się do zmian pogody, ciśnienia atmosferycznego itd. Inni z kolei z radością opowiadają, że zniknęły ich dolegliwości trawienne, problemy z wypróżnieniem, co jest również zrozumiałe, przecież Noni zawiera szereg enzymów wspierających pracę przewodu pokarmowego. Nie wszyscy dobrze radzą sobie z problemami dzisiejszego tempa życia. U niektórych osób z tego powodu mogą pojawić się zakłócenia w biologicznym rytmie snu i czuwania, a w konsekwencji bezsenność czy nawet depresja.

Polinesian Noni, również i w tych przypadkach, jest bardzo pomocny. Wielu moich pacjentów, regularnie stosując Polinesian Noni, odzyskało spokój ducha i obecnie nie potrzebuje już więcej środków nasennych. Ten fantastyczny owoc, oprócz wcześniej wspomnianych składników, zawiera również skopoletynę, która, wspomagając pracę szyszynki, zwiększa poziom serotoniny i melatoniny w organizmie. Kiedy ilość tych substancji czynnych jest niewystarczająca, występują częste zmiany nastroju, zwiększa się skłonność do depresji, mogą powstać trudności w adaptacji do różnych pór dnia. Noni świetnie wzmacnia system immunologiczny i jest niezwykle skutecznym antyoksydantem. Z tego powodu polecam zażywania tego preparatu tym wszystkim osobom, które chcą zadbać o swoje zdrowie i uchronić się przed niebezpieczeństwami.
dr Melita Hromadova


Jestem 44- letnim mężczyzną. Sok Noni piję od kwietnia 2003 roku. Oto moja historia choroby:

1. Mam wrzody na dwunastnicy. Dają znać o sobie regularnie na wiosnę i jesień ale też czasami w innych porach. Od kiedy piję Sok Noni do dnia dzisiejszego ani razu wrzody nie dały znać o sobie. Przeczytałem w dostępnych w internecie wiadomościach, że Noni leczy rany także wewnętrzne. Sądzę, że bóle wrzodowe w moim przypadku należą juz do przeszłości.

2.Od kilku lat nie mogę spać. Sypiam 4-5 godzin na dobę. Z tego powodu zazwyczaj jestem zmęczony w ciągu dnia. W ciągu dnia musiałem wypić 3 – 4 kawy. Wiedziałem, iż kawa szkodzi na ciśnienie i żołądek. Po paru dniach picia Soku Noni kawa poszła całkowicie w “odstawkę”. W ciągu 2 ostatnich miesięcy picie kawy radykalnie zmniejszyłem. Od tej pory kawę piłem tylko w celach towarzyskich. Dzięki Noni umysł mi się nieco rozjaśnił i mam o wiele więcej energii.

3.Z powodu zmęczenia średnio raz na tydzień przez kilkadziesiąt minut “kłuło” mnie serce. Także z powodu w.w. a może także i np.: wahań ciśnienia, złej pogody czasami bolała mnie głowa. Od kiedy piję Sok Noni do tej pory powyższe dolegliwości nie wystąpiły u mnie ani razu.

4.Dzięki Noni odkryłem nagły wzrost kondycji – podam przykład: Dwa tygodnie temu w weekend dwukrotnie z rodziną byłem nad jeziorem Lubikowskim. W sobotę oraz w niedzielę zafundowałem sobie i córkom przejażdżkę po jeziorze “canoe” (trzyosobowy kajak). Po dwugodzinnym niemal nieprzerwanym wiosłowaniu (głównie tylko moim) nie czułem żadnego zmęczenia. Sok Noni polecam więc również sportowcom.

5. Sok Noni piję teraz także profilaktycznie, wiadomo bowiem, że im osoba jest starsza, tym bardziej dopadają ją różne choroby.
Waldemar D, Polska, 3 sierpnia 2003


Pozytywne myślenie

Serce mojej przyjaciółki – Joanny Kuntz – było w ciężkim stanie. Jej lekarz dawał jej trzy miesiące życia. Była bardzo osłabiona, miała ciągłe zawroty, nie była w stanie zrobić nic koło siebie. Powoli zaczęła porządkować swoje sprawy majątkowe, ponieważ bała się, że później nie będzie już w stanie. Ciągle tylko powtarzała: niedługo umrę.

Wtedy właśnie usłyszałam o wyciągu z owocu noni i sprawdziłam, do czego służy. Przyszłam do swojej przyjaciółki i opowiedziałam jej o wszystkim. Lecz ona obawiała się, że jeżeli wypróbuje ten specyfik, może wystąpić interakcja z innymi lekami i jej stan może się jeszcze pogorszyć. A ja wtedy powiedziałam: “Ciągle tylko mówisz, że umrzesz. To czego się obawiasz? Nie masz nic do stracenia.” Ostatecznie zgodziła się, choć nie wierzyła w powodzenie. Z początku dawałam jej dwie uncje (60 ml) dziennie. Następnego dnia oznajmiła, że świetnie spała, rano sama zrobiła śniadanie, ubrała się i nawet zrobiła coś w domu. Nie mogłam uwierzyć, że tak szybko może dojść do poprawy, ale następnego dnia, kiedy ją odwiedziłam, właśnie sprzątała przedpokój i chodnik przed domem. Jak się okazało, cały dzień krzątała się po domu. Stwierdziła, że czuje się doskonale, zawroty ustąpiły i nie ma żadnych objawów ubocznych. Trzeciego dnia cały dzień była rześka, pełna energii, przesuwała meble, by sprzątnąć nagromadzony za nimi kurz. Poszła nawet na spacer po okolicy. Snuła także plany na przyszłość, o których mi opowiedziała. Jej myślenie stało się pozytywne. Od tej pory wierzy w ten polinezyjski owoc.

Rose Holden